Nie jesteśmy cynikami, ale…

Rozsądnie byłoby zacząć ćwiczyć z mieszkańcami miasta empatię, począwszy od szkół, a na pracownikach budżetówki kończąc. Chyba że uznamy za fikcję umowę społeczną, która obowiązywała co najmniej od ostatniej wojny światowej. I pogodzimy się z utratą kilku, kilkuset, kilku tysięcy, kilku milionów obywateli (wedle uznania i wedle schematów, które sprawdziły się blisko 80 lat temu).

Małgorzata Belska – kandydatka na prezydenta Nowego Sącza – „To nie polityka, to samorząd!”

Nowym Sączu nie potrzebujemy „elit”. Tu potrzebujemy ludzi, którzy potrafią rozmawiać, słuchać, wyciągać wnioski. […] Jeśli nie uda się „odczarować” sądeckiej rzeczywistości w najbliższych wyborach – wówczas zdecydowanie opozycja powinna być mocną, nieuwikłaną, nie do „kupienia” za posadę w spółce miejskiej lub za etat w urzędzie. – mówi Małgorzata Belska – kandydatka na prezydenta Nowego Sącza.