Jedna osoba nie zmieni świata, ale gdy będziemy działać razem – zostaniemy usłyszani – mówi Agnieszka, a Maja dodaje, że możemy pokazać wielkim korporacjom oraz władzy, która popiera nadmierną emisję CO2, że nie zostawimy losu naszego i naszych dzieci w ich rękach. Dziewczyny walczą o zmianę polityki klimatycznej w Młodzieżowym Strajku Klimatycznym w Nowym Sączu

Czy byłyście na wiecu Andrzeja Dudy w Krakowie, na którym zaatakowano przedstawicieli i przedstawicielki Młodzieżowego Strajku Klimatycznego? Jakie są Wasze wrażenia po tym wydarzeniu?

Agnieszka Kula – Osobiście nie byłam w Krakowie na wiecu Andrzeja Dudy, ale wiadomości o tym, co się tam wydarzyło dotarły do mnie od razu i nie ukrywam, że mną wstrząsnęły. Wcześniej do przemocy werbalnej i fizycznej skierowanej w naszych aktywistków_stki na wiecach Prezydenta doszło w Białymstoku i Opolu. Wraz z kilkoma osobami z Nowego Sącza rozważaliśmy wyjazd do Krakowa, jednakże nie doszło to do skutku. Z MSK Kraków utrzymujemy kontakt, więc słysząc, że byli wyzywani, opluci, popychani i szarpani, a wszystko tuż pod sceną, na której stał Andrzej Duda poczułam bezsilność, smutek i szok. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy ile w ludziach potrafi być nienawiści i nie rozumiem, dlaczego sprawa klimatu i walki o naszą wspólną przyszłość budzi tak negatywne emocje. Nie wiem, co myśli ktoś atakujący nastolatki z banerem „A co z klimatem”?. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny nie otrzymał żadnych przeprosin, mimo pokojowych intencji i chęci rozmowy. Chciałabym podkreślić również, że w całej Polsce pojawialiśmy się w miarę możliwości na wiecach każdego z kandydatów, czasami reakcje były pozytywne, czasem neutralne. W Nowym Sączu miałam okazję pójść na wiec Władysława Kosiniaka-Kamysza. Na początku odczuwałam niepokój, ale mimo tego, że część postulatów MSK odbiega od wizji Kandydata, nawiązaliśmy dialog, a atmosfera była przyjazna.

Maja Oracz – Nie brałam udziału w wiecu Andrzeja Dudy, więc nie mogę dokładnie opisać wszystkich szczegółów związanych z atakiem na naszych przedstawicieli, opieram się głównie na filmach i relacjach świadków. Czuję się tym zdarzeniem bardzo głęboko dotknięta i zbulwersowana, nie tylko jako członek wspólnoty MSK, ale jako zwykły człowiek, który jest wstrząśnięty tak okropnym zachowaniem innych uczestników spotkania. To co zaszło w Krakowie (i nie tylko, gdyż takie sytuacje miały miejsce zarówno w Białymstoku, jak i Opolu) jest dla mnie niedopuszczalne, gdyż nie toleruję żadnej przemocy, zwłaszcza iż grupa przedstawicieli zachowywała się bardzo spokojnie, a nasze hasła były kulturalne oraz „nieszkodliwe politycznie”. Nastolatkowie zostali opluci, szarpani, a także zwyzywani przez dorosłych, z pozoru „dojrzałych” ludzi… Najbardziej zabolała mnie jednak zerowa reakcja Andrzeja Dudy, który na swoim wiecu powinien dbać o porządek i bezpieczeństwo. Po całym zdarzeniu nie uzyskaliśmy nawet przeprosin, a cała przemoc skierowana w naszą stronę uszła na sucho oprawcom. Mimo tego nie poddawaliśmy się i starliśmy pojawiać się na wiecach wszystkich kandydatów, nawet po tych nieprzyjemnych sytuacjach. Będziemy bronić naszych racji do końca i nie zostaniemy uciszeni.

Poglądy polityczne nie powinny być ważne, jeżeli chodzi o naszą przyszłość i wspólne dobro – tutaj współpraca jest najważniejsza, gdyż podzieleni nie będziemy w stanie odpowiednio szybko działać – mówi Maja Oracz

Jak myślicie czemu zwolennicy prawicowego prezydenta tak Was nie lubią, a on sam nie chce odnieść się do Waszych postulatów?

A.K.- Młodzieżowy Strajk Klimatyczny jest ruchem apartyjnym, oznacza to, że nie wspieramy żadnej z partii. Swoje postulaty opieramy na stanowisku nauki. Często spotykamy się z poparciem zwolenników prawicy i są wśród nas osoby z każdego środowiska. Niestety, nie wszyscy słuchają nauki, niektórzy doszukują się teorii spiskowych, inni nie są świadomi skali kryzysu klimatycznego, a jeszcze inni są nam przeciwni „dla zasady”, mimo naszych próśb i dobrych intencji widzą ten „podział polityczny”. Spotkałam się z wieloma słowami krytyki, ale też wsparcia i mimo wszystko wiem, że klimat nie ma barwy politycznej, dotyczy wszystkich i mam nadzieje, że kiedyś wszyscy to zrozumieją.

M.O – Poglądy polityczne nie powinny być ważne, jeżeli chodzi o naszą przyszłość i wspólne dobro – tutaj współpraca jest najważniejsza, gdyż podzieleni nie będziemy w stanie odpowiednio szybko działać. Jednak, co do prezydenta, myślę, że w obecnym czasie walka ze zmianami klimatycznymi jest mu nie na rękę z wielu powodów, dlatego ciągle sprawa ta spychana jest na bok. Przykre jest to, że nie docierają do niego nawet słowa nauki oraz suche dane statystyczne. Również dużym problemem jest upolitycznianie sprawy klimatu – środowiska lewicowe często poruszają ten temat, przez co dla zwolenników prawicy staje się on automatycznie podłożem do stawiania oporu.

Strajk listopad 2019

Uczestniczyłam w jednej z Waszych manifestacji. Jak na Sądeckie warunki było mnóstwo osób. Pomimo agresji jaka spotkała Was na wiecu Dudy, wydaje się, że zyskujecie szersze poparcie niż elektorat PO i Lewicy. Jak sądzicie – przełamujecie polskie podziały polityczne, czy jednak się w nie wpisujecie?

A.K.- Jak już mówiłam, jako ruch apartyjny zrzeszamy osoby z różnych ugrupowań i z różnym spojrzeniem na dane tematy. Łączy nas klimat. Spora część osób to zauważa i jednoczymy siły, by wspólnie walczyć o przyszłość, stajemy ponad podziałami, ale wiadomym jest, że przez stosunek niektórych polityków, jednym będzie do nas bliżej, innym dalej. Ludzi dzielą różnice polityczne, jednak w tym wypadku nie ma na nie miejsca. Frekwencja na naszych manifestacjach, szczególnie w Nowym Sączu, jest ogromnym sukcesem, cieszymy się, że tak wiele osób przychodzi, by pokazać, że sprawa klimatu nie jest im obojętna. Wiem, że są też osoby przychodzące posłuchać naszych postulatów i przemówień, by wrócić do domu z nową wiedzą. Cieszę się, że nasze strajki stały się w Nowym Sączu wydarzeniem tak popularnym, zrzeszającym uczniów, ale też nauczycieli, rodziców i sprzymierzeńców walki o klimat.

M.O.- Tak jak wspomniałam w drugiej odpowiedzi nie podlegamy żadnej partii – walczymy za wszystkich i pragniemy uzyskać porozumienie. Pragnę jeszcze raz zaznaczyć, że nasz ruch STOI PONAD PODZIAŁAMI. Cały nowosądecki odział MSK bardzo cieszy się z wysokiej frekwencji na strajkach, jak i rosnącej popularności. Przez owe zasięgi możemy uświadamiać większą ilość ludzi i szerzyć idee walki o się klimat!

Strajk listopad 2019

Czego konkretnie oczekuje Młodzieżowy Strajk Klimatyczny od władzy? Jakie są Wasze postulaty i dlaczego się zorganizowaliście? Które z nich są dla Was najważniejsze?

A.K.- Młodzieżowy Strajk Klimatyczny założony został przez grupę nastolatków i nastolatek świadomych nauki i obawiających się o swoją przyszłość. Szybko przerodził się w inicjatywę ogólnopolską. Mamy aktualnie sześć postulatów, które przedstawiamy władzy i są udostępnione na naszej stronie i portalach społecznościowych.  Pisząc w skrócie jest to żądanie od władzy prowadzenia polityki klimatycznej opartej na aktualnym stanowisku nauki (raporty IPCC ) i współpraca międzynarodowa w tym zakresie. Wzywamy rząd by ogłosił stan kryzysu klimatycznego. Chcemy wprowadzenia edukacji klimatycznej i powołania Rady Klimatycznej, która miałaby ustalić strategię osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 roku. Oczekujemy natychmiastowego działania i przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji, by ludzie zatrudnieni w sektorach wymagających zmiany nie ucierpieli. Apelujemy też do mediów, by wzięły odpowiedzialność za mówienie o kryzysie klimatycznym, by sprawa ta była priorytetem i żeby używały języka odpowiedniego do skali katastrofy. Uważam, że wszystkie te postulaty łączą się ze sobą, oczekujemy zmian systemowych, ale do tego potrzebne jest też świadome społeczeństwo. 

Agnieszka Kula – Słyszałam często stwierdzenia: „fajnie, w Polsce będą rosły pomarańcze”, czy: „fajnie, woda w Bałtyku będzie ciepła” i są one powtarzane, mimo niezgodności z nauką i przesączenia ignorancją. Nie będzie pomarańczy, plony ucierpią, więcej zwierząt będzie wymierać. Będzie niedobór wody, uchodźcy klimatyczni, choroby, wojny i kryzys gospodarczy.

Opieszałość w walce ze zmianami klimatycznymi nie cechuje tylko prawicy. Niektórzy politycy wypowiadają się życzliwie, ale mało robią. Czemu ludziom tak trudno jest zrozumieć zagrożenie wynikające z zanieczyszczania planety?

A.K.- Widzę takie zachowania nawet wśród moich znajomych i bliskich na co dzień, jedni nie przyjmują do siebie faktu, jakim jest katastrofa klimatyczna, inni nie widzą w niej zagrożenia. Dopiero ostatnio, właśnie dzięki ruchom oddolnym walczącym o klimat, media zaczynają nagłaśniać sprawy z nim związane (chociaż wciąż niewystarczająco) i niektórzy zaczynają zdawać sobie sprawę z zagrożenia. Ludzie często ignorują problemy, które nie dotykają ich bezpośrednio w danym momencie, mimo tego, że w Polsce już mamy suszę, w poprzednie wakacje wodę racjonowano w wielu Polskich miastach, np. w Skierniewicach, a naukowcy wykazali, że jest to następstwo podnoszącej się średniej temperatury. Stan wód się podnosi, lodowce topnieją, a ekstremalne zjawiska takie jak huragany, powodzie, czy pożary są częstsze i bardziej intensywne. Słyszałam często stwierdzenia: „fajnie, w Polsce będą rosły pomarańcze”, czy: „fajnie, woda w Bałtyku będzie ciepła” i są one powtarzane, mimo niezgodności z nauką i przesączenia ignorancją. Nie będzie pomarańczy, plony ucierpią, więcej zwierząt będzie wymierać. Będzie niedobór wody, uchodźcy klimatyczni, choroby, wojny i kryzys gospodarczy. Wiem, że ludziom, szczególnie tym, którym żyje się łatwo, w klimacie umiarkowanym, ciężko jest zrozumieć to, że ich nowoczesny tryb życia będzie tragiczny w skutkach, więc takie wiadomości są wypierane i doszukujemy się teorii spiskowych, bo „ktoś ich opłaca”, „to propaganda Chin/Rosji/USA/elit/opozycji etc.”. Ludzie przywiązani są do swoich tradycji i nawyków, a zmienianie ich wydaje się im być radykalne, nawet mimo świadomości zagrożenia.

M.O. – Ludzie, zazwyczaj nie przywiązują wielkiej wagi do tego czego nie widzą lub nie mogą dotknąć, dlatego zmiany klimatyczne często zostają przez nich zanegowane. Nasza wizja niedalekiej przyszłości wydaje się im iście apokaliptyczna, a przecież na zewnątrz świeci piękne słońce, w ogrodach rosną kwiaty, a wodę niemal wszyscy w Polsce mają na zawołanie. Tak było zawsze, więc trudno im uwierzyć, że ta sielanka (na pozór, gdyż zmiany widoczne są już teraz) może się skończyć. Jednak opieszała reakcja będzie katastroficzna w skutkach, gdyż braknie nam czasu na rozwiązanie tego problemu. Obecnie „zaczynają dopiero toczyć się kamienie”, ale za paręnaście lat zacznie się potężna lawina, której nie powstrzymamy, niosąca takie zniszczenia i zmiany z jakimi do tej pory się nie spotkaliśmy. Musimy zacząć myśleć przyszłościowo, być świadomym konsekwencji naszych działań. Edukacja społeczeństwa również jest bardzo ważną kwestią, zwłaszcza we wszystkich grupach wiekowych. Musimy przestać nazywać zmiany klimatyczne teorią spiskową i propagandą korzystną dla niektórych środowisk. Czas dać dojść do głosu nauce i uświadomić sobie w jak tragicznym położeniu się znajdujemy.

Strajk listopad 2019

Czy rozumienie wagi zagadnień ekologicznych ma jakiś związek ze zmianami pokoleniowymi? Dlaczego Strajk jest Młodzieżowy, a nie powstał dotąd np. Dojrzały lub Senioralny?

A.K.- Myślę, że sprawy te tak bardzo ruszają młode pokolenie, bo dotyczą naszej przyszłości. Denerwuje mnie to, że jest ona zależna od dorosłych, którzy ten problem stworzyli i zignorowali naukę, których nie obchodzi mój los i liczą się dla nich zyski. Wiadomo, że w każdym pokoleniu możemy znaleźć „tych dobrych” i „tych złych”, ale moim zdaniem właśnie cechami młodości są zapał, empatia, chęć walki o ideały, wiara w działanie i nadzieja. W Polsce i na świecie jest wiele organizacji zajmujących się sprawami klimatu, czy środowiska, nie tylko my. MSK jest częścią Fridays For Future, zapoczątkowanego dzięki Grecie Thunberg, która w 2018 roku odważyła się zaprotestować i stanąć pod Szwedzkim parlamentem z banerem dotyczącym klimatu. Szybko dołączyli do niej inni ludzie i poruszyła cały świat do działania. W Polsce działają też takie ruchy jak np. Extinction Rebellion, w którym działa też dużo osób w średnim wieku, wiem też o istnieniu ruchów takich jak Rodzice dla Klimatu, czy Babcie dla Klimatu. Dzięki temu widzę, że w działaniach łączą się nie tylko ludzie o różnych poglądach, ale też ludzie z różnych pokoleń.

M.O. – Młode pokolenie walczy o klimat, gdyż pragnie mieć normalną przyszłość. Chce żyć tak jak inne pokolenia – w świecie, który nie został poddany tak wielkiemu zniszczeniu, gdzie życie nie jest zagrożone. Oczywiście także u młodych nie brakuje denialistów klimatycznych, ale przecież nigdy dana racja nie ma jedynie zwolenników. Dorośli ludzie powinni zacząć działać, gdyż to oni są obecnie u władzy. Komunikacja między pokoleniami i wzajemny szacunek są niezmiernie ważne w tej sprawie. Młodsi muszą zostać wysłuchani, a powiedzenie „dzieci i ryby głosu nie mają” powinno zostać określone jako dłużej nieaktualne.

Maja Oracz – sądecki strajk klimatyczny mogę określić, jako jedną wielką rodzinę, która wspiera klimat, jak i siebie nawzajem.

W jaki sposób znalazłyście się w tym ruchu i co skłoniło Was do zaangażowania w działanie? Czy był jakiś moment przełomowy, po którym uznałyście – Mamy dość! Trzeba działać?

A.K.- Przed dołączeniem do Młodzieżowego Strajku Klimatycznego byłam świadoma zmian klimatycznych i stanu, w jakim jest nasza planeta, próbowałam głośno o tym mówić wśród znajomych, ale nie wiedziałam, co mogę zrobić, a moich znajomych to nie interesowało. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny poznałam we wrześniu. Po wyświetleniu wydarzenia na Facebooku ucieszyłam się, że w Nowym Sączu powstała taka inicjatywa. Gdy przyszłam na strajk, zobaczyłam zaangażowanie ludzi w moim wieku, a dodatkowo z mojej szkoły i byłam pełna podziwu. Zobaczyłam, że właśnie tak mogę pomóc i od razu po zakończeniu manifestacji dołączyłam do MSK. Nie spodziewałam się, że wystarczy tylko napisać na Facebooku.

M.O. – Po pojawieniu się na wrześniowym strajku, zainteresowałam się sądeckim MSK i ich działalnością, a zaraz przed następnym, który odbył się w listopadzie z chęcią dołączyłam do ich szeregów.  Pierwszą, która uświadomiła mnie o zagrożeniu klimatycznym była natomiast Greta Thunberg, której wypowiedzi wstrząsnęły mną w okolicach wiosny 2019. Zarówno ona jak i cały sztab MSK są dla mnie wielką inspiracją! A sądecki strajk klimatyczny mogę określić, jako jedną wielką rodzinę, która wspiera klimat, jak i siebie nawzajem.

Akcja Wymianka

Jak na Wasze zaangażowanie zareagowali rodzice, znajomi i nauczyciele?

A.K.- Różnie. Rodzice mnie wspierają i widzę, że wiele im uświadomiłam. Nie wiem, co myślą nauczyciele, niektórych widziałam na naszej manifestacji, inni uważają to za głupotę i wymysły. Znajomych też mam różnych, jedni działają ze mną, inni wspierają, ale hamują się od angażowania, a jeszcze inni się z tego śmiali. Mimo moich częstych tłumaczeń, nie wszyscy reagują przychylnie, słyszałam wypowiedzi typu: „daj sobie spokój”, „co to da?”, „lepiej wracajcie do nauki”, czy nawet „ja w to nie wierzę”. Wiem, że problem leży w świadomości społeczeństwa, a to co robię jest istotne. Dlatego właśnie tak ważna jest edukacja. Mnie złośliwe komentarze już nie zniechęcają, ale mogą hamować wielu młodych ludzi przed angażowaniem się w życie społeczne i przejęciem inicjatywy.

M.O. – Moi rodzice bardzo mnie wspierają i sami starają się dbać o środowisko, jak i przyszłość naszej planety. Wielu moich znajomych również wstąpiło do MSK, a reszta pojawia się na strajkach. Ja akurat spotkałam się z bardzo wspierającym otoczeniem, które jak najbardziej popiera nasz ruch, ale niestety wiem, że nie wszyscy mają podobnie. Jednak takich ludzi podziwiam jeszcze bardziej. Imponuje mi to, że pomimo braku aprobaty, czy akceptacji ze strony bliskich potrafią nadal dążyć do swoich celów oraz bronić ważnych dla nich wartości.

Agnieszka Kula – Jesteśmy ruchem społecznym młodzieży, nie mamy ustalonej struktury i nie jesteśmy częścią sformalizowanego systemu instytucji. Każda chętna osoba może dołączyć.

W jaki sposób zorganizowany jest MSK? Jak decydujecie o tym co warte zaangażowania, reakcji lub promocji?

A.K.- Jesteśmy ruchem społecznym młodzieży, nie mamy ustalonej struktury i nie jesteśmy częścią sformalizowanego systemu instytucji. Każda chętna osoba może dołączyć. Działamy w około 40 miastach i porozumiewamy się głównie przez internet. Akcje przeprowadzamy ogólnopolsko i lokalnie, a decyzje podejmujemy głosując, gdy ktoś przedstawi nam propozycję, czy projekt, a gdy przychodzi czas na manifestacje, które odbywają się na całym świecie, każde miasto bierze udział. Mamy ustalony manifest, którego musimy się ściśle trzymać podejmując działania, czy organizując różne akcje.

M.O. – Nasz ruch nie ma wyznaczonej hierarchii – nie posiadamy przywódcy czy lidera. Jesteśmy otwarci na nowe osoby i z radością witamy każdego w naszych szeregach. Żeby zacząć działać w nowosądeckim MSK wystarczy napisać do któregoś z członków kadry, a następnie odpowiedzieć na parę obowiązkowych pytań. Cały sztab działa wspólnie – decyzje podejmujemy przez ankiety czy głosowania. Wspólnie wymieniamy się pomysłami i pomagamy sobie nawzajem. Konieczne jest oczywiście zorganizowanie paru spotkań na rok w realnym świecie, gdyż duża część naszej komunikacji odbywa się przez Internet. Jedyną rzeczą, która tak naprawdę determinuje nasze działania jest Manifest MSK – każda podjęta decyzja musi być z nim zgodna.

Strajk listopad 2019

Ulubione pytanie zwolenników teorii spiskowych, czyli – Kto Was sponsoruje? Jak finansujecie działania w wymiarze ogólnopolskim i lokalnie?

A.K.- Lokalnie organizujemy wszystko ze zrzutek w internecie, ogólnopolsko też, z tym, że dodatkowo przy niektórych akcjach staramy się o granty od różnych organizacji na gotowe już propozycje, ale z zastrzeżeniem, że nie mogą nic w tych działaniach zmienić ani ingerować. Dzięki temu zachowujemy niezależność i swobodę w działaniach. Czasami po wcześniejszym głosowaniu przyłączamy się też do akcji innych ruchów. W Nowym Sączu jeszcze nie mieliśmy okazji tego zrobić, ale w innych miastach organizowane są np. różne koncerty, jarmarki, pokazy filmowe, tzw. Benefity i tym podobne, z których dochód przeznaczany jest na działalność ruchu. Nasze akcje nagłaśniamy sami, głównie w internecie, czy prosząc media, by nam w tym pomogły, zawsze prośby kierujemy do wszystkich, jest wtedy mnóstwo pracy, pisania maili, dzwonienia, czy chodzenia po mieście, ale niektórzy chętnie nas wspierają. Często spotykamy się z oskarżeniami, że finansuje nas któryś z polityków, czy państw, co mnie na początku bardzo dziwiło, a nawet sprawiało przykrość, w końcu wkładamy w nasze działania całe serce, robimy to dla dobra wszystkich, jesteśmy młodzi i poświęcamy się sprawie, a i tak niektórzy nawet umniejszają nasze zasługi mówiąc, że ktoś nami steruje. Nauczyłam się ignorować takie komentarze, a nawet z nich śmiać, ale wiem, że wrogo nastawione osoby niestety znajdą się zawsze.

M.O. Wbrew powszechnej opinii zwolenników teorii spiskowych nie finansują nas „niemiecki rząd” lub „komuniści”. Akcje, które prowadzimy nagłaśniamy głównie przez internet oraz media, które zdecydują się nam pomóc. Przed ważniejszymi wydarzeniami projektowane są także specjalne plakaty, które za odpowiednim pozwoleniem są rozwieszane na terenach oddziałów MSK. Warto zaznaczyć, że zebrane pieniądze w pełni poświęcamy na realizacje naszych celów i NIGDY nie korzystamy z nich osobiście.

Maja Oracz – Myślę, że atutem naszej działalności w mniejszym mieście jest lepsza współpraca grupy poprzez ułatwiony kontakt oraz bliższe więzy, z uwagi na mniejszą ilość członków. Problemem staje się jednak organizowanie spotkań z rozpoznawalnymi osobistościami

Jak czujecie się jako MSK Nowy Sącz we współpracy na szczeblu krajowym i międzynarodowym? Czy występuje problem marginalizacji lub dominacji działaczek i działaczy z mniejszych miast przez metropolie?

A.K.- Z mojej perspektywy problem marginalizacji, czy dominacji nie występuje. W sprawach całego ruchu każdy ma głos, wypowiada się i podaje pomysły. Sama działam obecnie w paru ogólnopolskich grupach roboczych i są tam osoby z różnych rejonów Polski. Wiadomym jest, że działacze_czki w dużych miastach typu Kraków, Wrocław, czy Warszawa mają większe pole do popisu działając lokalnie. W Nowym Sączu oprócz mniejszej liczby mieszkańców, nie mamy wielu instytucji, czy urzędów, nie wizytują nas często politycy, czy celebryci. Mimo tego odnosimy ogromne sukcesy, sama frekwencja na naszych wydarzeniach to pokazuje. Teraz oczywiście działamy głównie online, przez stan pandemii, ale nawiązujemy rozmowy z władzami miasta, uświadamiamy ludzi i planujemy nowe, świetne akcje.

M.O. – W naszym ruchu występuje powszechna równość wszystkich zaangażowanych ludzi, dlatego marginalizacja nigdy nie była dla mnie problemem. Członkowie MSK zawsze dbają o wzajemny szacunek, nigdy więc nie spotkałam się z jakąkolwiek dyskryminacją. Myślę, że atutem naszej działalności w mniejszym mieście jest lepsza współpraca grupy poprzez ułatwiony kontakt oraz bliższe więzy, z uwagi na mniejszą ilość członków. Problemem staje się jednak organizowanie spotkań z rozpoznawalnymi osobistościami, gdyż w Sączu niestety nie mamy zbyt dużych możliwości, by takowe przeprowadzać. Duże eventy, wiece, strajki czy manifestacje odbywają się zazwyczaj w dużych miastach takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław, co również nie zawsze jest nam na rękę, ponieważ duża ilość naszych ludzi ciągle jest niepełnoletnia, przez co podróże na tak duże dystanse okazują się sporym utrudnieniem.

Jakiś czas temu jako MSK Nowy Sącz zrobiliście świetne nagranie Martwa Planeta. Kto wspierał Was w napisaniu tekstu i nagraniu piosenki? Jaka jest jej historia?

A.K.- O możliwości nagrania piosenki powiedziała nam jedna z naszych aktywistek, której tata jest muzykiem i członkiem zespołu Chałtcore i od razu się zgodziliśmy. Piosenka powstała właśnie dzięki temu zespołowi. Osobiście brałam udział w procesie nagrywania piosenki i było to niezapomniane przeżycie. Chcieliśmy, żeby była ona formą protestu, tylko, że za pomocą muzyki. Ośmioro z nas przyjechało do studia nagrań, pracy było mnóstwo, ale była to świetna zabawa. Przed premierą piosenki byłam bardzo podekscytowana i nie mogłam się doczekać, udostępnił nas ogólnopolski profil MSK, a także różne znane zespoły, celebryci i organizacje. Myślę, że taka forma w prosty dociera do młodego pokolenia i zachęca do dalszych działań.

Która Wasza akcja Wam osobiście przyniosła najwięcej satysfakcji lub z innych przyczyn zapadła Wam w pamięć?

A.K.- Najwięcej satysfakcji przynoszą chyba manifestacje i przygotowanie do nich. Ta w listopadzie na pewno zapadnie mi w pamięć. Proces planowania, organizacji i nagłaśniania wydarzenia zawsze jest stresujący, ale mimo trudności napotkanych na drodze, wszystko jednak się udaje. W Nowym Sączu w MSK bardzo się ze sobą zżyliśmy, poznałam świetne osoby i samo spędzanie czasu ze wszystkimi sprawia mi przyjemność, bo wiem, że zawsze otrzymam wsparcie. Wspólnie tworzyliśmy transparenty, chodziliśmy zapraszając przechodniów na strajk i pytając w lokalach i szkołach o możliwość wywieszenia plakatów. Sam strajk zapamiętam chyba na zawsze, wciąż się uśmiecham, gdy przypomnę sobie, jak śpiewaliśmy, skandowaliśmy hasła, a najbardziej ucieszyłam się widząc, że tłum również się zaangażował i dobrze bawił. Wspomnienie momentu, gdy mówiłam przemowę albo, gdy wszyscy obecni śpiewali „It’s my life”, zawsze dodaje mi chęci do działania.

Drugą akcją, którą zapamiętam było właśnie nagranie piosenki. Sprawiło mi to niesamowitą przyjemność. Wraz z moimi przyjaciółkami i przyjaciółmi miałam okazję odwiedzić studio nagrań, śpiewać, tańczyć i przełamać bariery i wstyd krzycząc do mikrofonu. Gdy wróciłam do domu, uśmiech nie schodził mi z twarzy przez dwa dni i niecierpliwiłam się, bo do premiery musiałam trzymać tajemnicę. Pamiętam moją radość widząc, że znane osoby i organizacje odpisują nam na wiadomości związane z piosenką i udostępniają ją na swoich profilach. Udostępnił nas na przykład zespół Happysad, którego jestem fanką.

M.O. – Najbardziej w pamięci utkwił mi strajk zorganizowany 31 listopada, będący opozycją dla święta konsumpcjonizmu czyli Black Friday. Wtedy po raz pierwszy zaczęłam czynnie działać w szeregach MSK. Atmosfera imprezy była wspaniała – wspólne robienie transparentów, ustalanie haseł i śpiewanie „klimatycznych” piosenek. Największa satysfakcja płynęła jednak z naszej samodzielnej organizacji tak dużego eventu. Po jego zakończeniu rozpierała nas duma, że tak dużo Sądeczan zdecydowało się strajkować razem z nami. Serdecznie zapraszamy na kolejne strajki, które odbędą się po pandemii. Nasza stała lokalizacja pod skałą Jana Pawła II jest bezpiecznym miejscem dla każdego, kto dba o losy naszej planety i pragnie walczyć o lepszą przyszłość!

Agnieszka Kula – Jedni są lepszymi mówcami, potrafią załatwić oficjalne kwestie, zadzwonić gdzieś, czy zająć się stroną techniczną, jeszcze inni mają zdolności w pisaniu, czy artystyczne. 

Czym zajmujecie się w Ruchu? Macie tam jakieś funkcje albo ulubione obszary działania?

A.K.- Do każdego projektu zgłaszają się osoby, które akurat mają czas albo dany temat jest im bliższy. Tworzymy wtedy grupę zajmującą się daną akcją, a reszta zatwierdza nasze działania. Nie mamy z góry narzuconych funkcji, które nas ograniczają, ale dzielmy się zadaniami do wykonania w danym projekcie zazwyczaj na bieżąco, w zależności od naszych umiejętności. Czasami te funkcje zostają, np. prowadzenie social mediów, czy pilnowanie, by wszyscy byli doinformowani. Jedni są lepszymi mówcami, potrafią załatwić oficjalne kwestie, zadzwonić gdzieś, czy zająć się stroną techniczną, jeszcze inni mają zdolności w pisaniu, czy artystyczne. Moje funkcje często się zmieniają, więc nie mogę powiedzieć, że zajmuję się czymś konkretnie przez cały czas. Na jednej manifestacji mówiłam i pisałam przemowę, ale zajmowałam się też promocją, pisaniem paru postów na naszym profilu, sprawami organizacyjnymi, czy tymi związanymi z mediami, wszystko zależy od specyfiki danego projektu.

M.O.- Nasz ruch dla lepszej organizacji podzielony jest na odpowiednie frakcje, które zajmują się określonymi, aktualnie ważnymi sprawami. Gdzie chcemy pracować wybieramy sami, nikt nie narzuca nam funkcji, jakie sprawujemy. Nasz program jest elastyczny, więc projekty, którymi się zajmujemy ustalane są na bieżąco. Ja osobiście zajmuję się tworzeniem grafik, używanych później na plakatach lub zamieszczanych w social mediach. Cieszę się, że moimi umiejętnościami mogę jakoś pomóc ruchowi oraz przysłużyć się wspólnej sprawie.

Akcja Wymianka

Mówi się, że młodzi ludzie generalnie mało angażują się w życie publiczne. Jakie osobiste korzyści czerpiecie z zaangażowania w MSK? Czemu Waszym zdaniem warto działać? Czy oprócz działania dla MSK podejmujecie albo popieracie jakieś inne działania społeczne lub polityczne? 

A.K.- Dołączenie do Młodzieżowego Strajku Klimatycznego otworzyło mnie na aktywizm. Codziennie uczę się nowych rzeczy i nabywam doświadczenia. Uwierzyłam w to, że zmiana jest realna. Miałam okazję przemawiać publicznie, rozmawiać z wieloma wartościowymi osobami, uczestniczyć w szkoleniu oraz stałam się bardziej zorganizowana i odważna. Bardzo dzięki temu dojrzałam. Teraz wiem, że więcej nie potrafiłabym pozostawać bierna w sprawach bliskich mojemu sercu, a w tym wypadku w sprawie losu mojego, ludzi, których kocham, przyszłych pokoleń i każdej żyjącej istoty. Każdy nasz zrealizowany projekt daje mi nadzieję na lepsze jutro i jeszcze bardziej mnie motywuje, bo wiem, że zrobiliśmy to sami, daliśmy radę. Zawarłam nowe przyjaźnie, dzięki którym poszerzyłam moją perspektywę w wielu aspektach. Prywatnie często angażuję się w różne inicjatywy, głównie w internecie, starając się o równość i godne życie wszystkich na każdym kroku.  Osobiście, walcząc o środowisko każdego dnia staram się ograniczać kupowanie ubrań w sieciówkach, korzystanie z jednorazowego plastiku, wybierać transport publiczny, jestem świadomym konsumentem i nie jem mięsa. Zwracam również uwagę na oszczędzanie prądu, czy wody.

M.O.- Mam wrażenie, że czynny aktywizm MSK pomógł mi dorosnąć. Wszystkim zajmujemy się sami, bez pomocy osób starszych. Nasze działania muszą być zorganizowane profesjonalnie, a za nasze czyny bierzemy przecież własną odpowiedzialność. Czerpię też z niego korzyści edukacyjne, gdyż działalność w MSK dała mi możliwości do dogłębniejszego przestudiowania sprawy klimatu. Przez to także zmieniłam po części swój styl życia – zaczęłam zwracać uwagę na to co kupuję, na zużycie wody oraz na produkcję nowych śmieci. Jestem obecnie bardziej świadomym człowiekiem i wiem, że nie mogę być dłużej bierna. Prywatnie angażuje się również w akcje walczące o równość i przeciwstawianie się dyskryminacji określonych grup społecznych.

Strajk listopad 2019

Agnieszka Kula – Działania w mikroskali również mają sens, chociaż nie są wystarczające. Chcemy, żeby miasto pomagało nam edukować obywateli i zaangażowało się w naszą walkę.

Jakie pole do działania widzicie w wymiarze lokalnym? Co może robić członkini Rady Miasta Nowego Sącza, by powstrzymać ocieplenie klimatu i czy działania w mikroskali w ogóle mają sens? 

A.K.- Jako MSK zajmujemy się sprawą klimatu i zmianami systemowymi, ale popieramy też inne walki ekologiczne, np. ze smogiem, zanieczyszczeniem, czy wymieraniem. Rozmawiamy z władzami miasta szukając miejsc na nasze działania, czy z prośbą uzyskania pomocy, potrzebnych kontaktów. Działania w mikroskali również mają sens, chociaż nie są wystarczające. Chcemy, żeby miasto pomagało nam edukować obywateli i zaangażowało się w naszą walkę. Może to być poprzez wprowadzenie rowerów miejskich, koszy do recyklingu, korzystanie z odnawialnych źródeł energii, instalowanie kraników z wodą, zazielenienie miasta, nieużywanie plastikowych sztućców, kubeczków i talerzyków, tworzenie miejsc, w których mieszkańcy mogą oddawać zbędną żywność, czy wreszcie wprowadzenie większej ilości opcji wegetariańskich i wegańskich w stołówkach szkolnych. Mieszkańcy też mają na to wpływ, chociażby wybierając opcje sprzyjające środowisku w głosowaniu na Budżet Obywatelski.

Co chciałybyście przekazać osobom, które martwią się prognozami naukowców w podobnym stopniu do Was? Co mogą Waszym zdaniem zrobić? 

A.K.- Skutków zmian klimatu w stanie, do którego doprowadziliśmy naszą planetę nie powstrzymamy całkowicie, ale możemy je zminimalizować i musimy to zrobić. To dzięki ruchom klimatycznym widzimy zmianę, to dzięki temu rządzący są zmuszani do działania. Patrząc na aktualną sytuację na świecie związaną z koronawirusem widzimy, jak skutkuje bagatelizowanie niebezpieczeństw. Każdy kryzys musi być traktowany zgodnie z jego skalą. Chciałabym, by wszyscy pamiętali, że mają głos, że są częścią społeczeństwa i wpływają na to, co się dzieje. Warto działać. W każdym stopniu. Jedna osoba nie zmieni świata, ale gdy będziemy działać razem – zostaniemy usłyszani. Wszystko zależy od nas, w końcu jak wytłumaczymy swoim dzieciom i wnukom, że wiedzieliśmy, co się stanie, a pozostaliśmy bierni? Musimy pokazać władzom i wielkim korporacjom, że nie mają innego wyjścia, jak podjęcie stosownych kroków, by za wszelką cenę zredukować emisję CO2. Jako nowe pokolenie czuję się odpowiedzialna za naszą planetę, za życie, za to, żeby przynieść zmianę na lepsze i mam nadzieję, że znajdzie się wystarczająco dużo osób myślących jak ja.

M.O.- Wiadomo, że wielu ludzi na myśl o naszej przyszłości ogarnia uczucie strachu – to naturalne dla człowieka, gdy widzi nadchodzące zagrożenie. Jednak jedynie bojąc się nic nie zmienimy i końcowo doprowadzimy właśnie do tych tragicznych skutków. Najważniejsze jest to by nie być obojętnym i działać. Zacząć od zmiany swojej codzienności, tak by w drobnych krokach nie przyczyniać się do większego zniszczenia klimatu. Edukować się i przede wszystkim MYŚLEĆ! Myśleć o konsekwencjach swoich czynów, unikać dodawania cegiełek do destrukcji naszej planety. Jeżeli możecie to nagłaśniajcie sprawę – mówcie o tym swojej rodzinie i znajomym, nie wstydźcie się walczyć o własną przyszłość. Oprócz działania lokalnego, spróbujmy też myśleć globalnie i pokażmy wielkim korporacjom oraz władzy (popierającym nadmierną emisję CO2), że nie oddamy losu nas i naszych dzieci w ich ręce, dopóki nie zaczną działać na korzyść planety.

Strajk wrzesień 2019
5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x