Nie jesteśmy cynikami, ale…

Rozsądnie byłoby zacząć ćwiczyć z mieszkańcami miasta empatię, począwszy od szkół, a na pracownikach budżetówki kończąc. Chyba że uznamy za fikcję umowę społeczną, która obowiązywała co najmniej od ostatniej wojny światowej. I pogodzimy się z utratą kilku, kilkuset, kilku tysięcy, kilku milionów obywateli (wedle uznania i wedle schematów, które sprawdziły się blisko 80 lat temu).

Protesty i co dalej?

Protesty w sprawie reformy sądownictwa w wersji PiS umocniły odczucie towarzyszące wielu po pierwszych Czarnych Protestach. Coś się w tym mieście zmieniło. Jak nie roztrwonić energii obywatelskiego wzmożenia w kwestii sądów i wykorzystać je z pożytkiem dla Nowego Sącza? Zapytaliśmy Barbarę Żytkowicz z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet oraz Edwarda Ucherskiego z nowosądeckiego oddziału Komitetu Obrony Demokracji.

Spisek antyszczepionkowców

Skąd wiesz, że nie oszukuje cię właśnie ta osoba, która twierdzi, że jesteś oszukiwana lub oszukiwany przez innych? Całkiem sporo ludzi pracuje naukowo z pasji. Patrząc czysto pragmatycznie, przez pryzmat pieniądza, w wielu krajach w nauce i medycynie zarabia się na tyle dobrze, że konsumpcja nie cieszy już tak bardzo, jak marzenia o uznaniu dla swojej pracy, która przejdzie do historii. Tysiące ludzi w międzynarodowych zespołach naprawdę ciężko jest kontrolować, szantażować lub przekupić. Niemożliwe jest zmuszenie ich to milczenia i zatajania faktów, bo przecież media, które dostałyby szansę ich ujawnienia, za takie rewelacje zawsze zapłacą więcej.

Szczęśliwy świat medycyny niekonwencjonalnej – prawdziwe mity altmedu

Eksperci usiłują dyskutować z antyszczepionkowcami na argumenty. Ludzi nie przekonują fakty, a idee, które za nimi stoją. Utopijne wizje szczęśliwego świata rozsławiły już drugą ofiarę sądeckich znachorów, w skali całego kraju, a Ośrodek Niekonwencjonalnej Terapii Antynowotworowej wciąż działa w okolicy Nowego Sącza. Przyjrzyjmy się genezie mitów medycyny niekonwencjonalnej.

III Marsz Wołyński

I choćby władza, nam obecnie panująca, już wszystkich pedałów, żydów, wegetarian, muzułmanów i innych podludzi, wyeliminowała (tu, rzecz jasna, radykalne rozwiązanie kwestii bliźnich „niedostateczniepolskich”) lub zasymilowała (pod tym pojęciem wpisujemy różne nieprzyjemne rzeczy), to przecież wiemy, że wielkiej Polski z tego nie będzie.