To zaskakujące pytanie. Ale jego podstawy są zupełnie zasadne. Tak, w Nowym Sączu może powstać duża elektrownia fotowoltaiczna. Inwestorem i sprawcą może stać się Urząd Miasta Nowego Sącza, którym obecnie zarządza PLH. Na takie przedsięwzięcia zgodę wyraża bądź nie wraża rada miasta. Czy ta koncepcja może zdobyć zgodę powszechną: zarządu, rady, mieszkańców?

Jest to zatem koncepcja związana z infrastrukturą. Pisaliśmy, że jest to inwestycja, czyli miasto wykłada środki i czerpie korzyści, które niekoniecznie są zyskami w sensie finansowym. Korzyści mogą być realizowane w różny sposób. Mogą się realizować w postaci wzrostu jakości życia mieszkańców miasta. 

Zasadnicza sprawa, to jaki model należałoby przyjąć, aby to przedsięwzięcie zrealizować. Skoncentrujemy się na zasadniczych założeniach, nie wchodząc w szczegóły. 

Miasto zaciąga kredyt na przykład 70 milionów złotych na okres 10 lat. Proponuje mieszkańcom miasta posiadającym dachy, że z każdym gospodarstwem domowym dysponującym dachem może zawrzeć swoistą spółkę, takie energetyczne joint venture. PLH oferuje pokrycie od 50% do 99% kosztów instalacji fotowoltaicznej o mocy 10 kV, produkującej rocznie 10 tys. kWh, potrzebna powierzchnia dachu to około 50 metrów.

Taka instalacja wyprodukuje energii elektrycznej za 6 tys. zł rocznie. Miasto stawia dwa warunki:

  1. 1.Gospodarstwo domowe będzie dzielić się wpływami z wydrukowanej energii na podstawie prostego algorytmu, np.: miasto pokrywając ½ kosztów instalacji uzyskuje ¼ wartości wyprodukowanej energii.
  2. 2.Likwidowany jest piec na paliwo stałe.

Przy takich założeniach miasto spłaca za 10 lat wzięty kredyt wysokości 70 mln złotych. Powstaje około 4 tys. instalacji fotowoltaicznych produkujących 40 mln kWh rocznie, to jest 1/3 produkcji rocznej elektrowni w Rożnowie.

To nie cuda i magia, to dzieje się dzięki fotonom pochodzącym ze słońca, to one są przyczyną tego „cudu”. Dzięki energii słonecznej możliwe jest życie na ziemi, ale można także produkować energię elektryczną.

Przedstawiony wariant można modelować, ponieważ miasto może być bardziej hojne i pobierać mniejsze kwoty od gospodarstwa, a nawet zrezygnować z pobierania spłat kredytu, wtedy ten projekt stałby się spektakularną inwestycją społeczną i antysmogową.

Trzeba stworzyć możliwie sprawiedliwe zasady uwzględniające ubóstwo energetyczne, mniej zasobni mieszkańcy, używający węglowego kopciucha, mogliby w 99% skorzystać z miejskiego kredytu na instalację fotowoltaiczną.

Należy zaznaczyć, że dofinansowanie instalacji fotowoltaicznych nie jest programem socjalnym, dawaniem ryby. Instalacja fotowoltaiczna to doskonała wędka, kura znoszącą jajka. Gospodarstwo domowe w ciągu 10 lat wyprodukuje energii elektrycznej o wartości 60 tys. zł, licząc w cenach bieżących, a wiemy przecież, że energia elektryczna mocno drożeje z roku na rok.

Realizując taką inwestycje PLH, to tak jakby wręczał miesięcznie 250 zł każdemu gospodarstwu, które zdecyduje się na wykorzystanie swojego dachu na instalacje fotowoltaiczną. Przy okazji mocno ograniczy się smog w mieście. Dwie pieczenie na jednym ogniu można upiec.

Oczywiście, że trzeba wszystko dokładnie przeliczyć, optymalizować i wybrać najlepszy model. Konieczne są także konsultacje społeczne, które mogą być prowadzone na radzie miasta, ale także przy użyciu mediów, otwartej dyskusji ze mieszkańcami i specjalistami.

Aby zachęcić PLH do takich inwestycji, to tę rozproszoną fotoelektrownię można nazwać imieniem Ludomira Handzla. A jeżeli to zbyt mała zachęta, to PLH realizując taką inwestycję może nie obawiać się o reelekcję. Na pewno takie przedsięwzięcie odbiłoby się echem w całej Polsce i stałaby się przykładem dla innych miast, jak można prowadzić konstruktywne inwestycje i jak walczyć o czyste powietrze.

A może by tak zamiast nowego ratusza-biurowca wybudować największą w Polsce fotoelektrownię miejską w układzie rozproszonym wraz z mieszkańcami miasta? Byłby to spektakularny przykład partnerstwa publiczno-prywatnego. Ciekawe jak by odnieśli się mieszkańcy miasta do takiej alternatywy: nowy ratusz-biurowiec czy fotoelektrownia miejska w partnerstwie z mieszkańcami? Wydatek podobny. Koszt fotoelektrowni może się częściowo, albo w całości zwrócić.

PLH preferuje budowanie, więc może skorzysta z tego pomysłu. Trzeba w to wierzyć.

INICJATYWA NOWOSĄDECKA

 

Inne propozycje dotyczące rozwoju Nowego Sącza:

Walka ze smogiemhttp://prze-sacz.pl/smog-w-polsce-smog-w-saczu/

Część o starówce – http://prze-sacz.pl/pomozmy-prezydentowi-handzlowi-starowka/

Część o seniorach i seniorkach – http://prze-sacz.pl/pomozmy-prezydentowi-handzlowi-seniorzy/

Część o zdrowiu – Część o zdrowiu – http://prze-sacz.pl/pomozmy-prezydentowi-handzlowi-zdrowie/

Część o edukacji – http://prze-sacz.pl/pomozmy-prezydentowi-handzlowi-edukacja/

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
2 miesięcy temu

Świetny pomysł, tylko czy potrafimy oprócz ” pięknie sie różnic”, wznieść sie dla dobra nas i tych co po nas zostaną….? byłoby pięknie. W końcu wszyscy mamy dosyć smogu, a wiemy że na rządzących naszą piękną Polską nie możemy liczyć.

1
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x