Nie ma sensu się czepiać. Polityka stoi konfliktem, a godzenie sprzecznych interesów nie jest łatwe. Często dochodzi zatem do braku zrozumienia, dobrej woli, a następnie eskalacji wzajemnych pretensji i oskarżeń. Widzę to w wielu miejscach. Jeden z głośniejszych sporów w regionie to ten o przebieg planowanej obwodnicy Piwnicznej, która zdaniem części mieszkańców ma być korytarzem tranzytowym dla TIR-ów, niszcząc piękny rejon. Jednak pod kątem ilości równolegle przebiegających konfliktów nic nie dorównuje ostatnio tym w gminie Korzenna. No może poza tymi na sesjach rady miasta w Nowym Sączu…

Tak jak napisałam w załączonym poście – gmina liczy ok. 14,5 tys. mieszkańców i w jej obszarze mieści się 16 wsi. Z tego od kilkunastu lub kilku lat trwa spór:

W pierwszej sprawie sama podejmowałam interwencję w ramach Partii Razem, do której wówczas należałam wraz z posłanką Darią Gosek-Popiołek, a nawet posłem Adrianem Zandbergiem z innego regionu. Spór pomiędzy bogatym przedsiębiorstwem a zwykłymi mieszkańcami nie jest sporem podmiotów równych w sensie ich możliwości i choćby tylko z tego powodu sprawa wymagała zewnętrznego zaangażowania. W pozostałych wspomnianych tu przypadkach ocena racji dla osoby z zewnątrz jest bardzo trudna. Sporo pracy wykonują tu dziennikarze  lokalnej prasy, przedstawiając wypowiedzi obu stron wraz z ich argumentacją. Nie wystarczy jednak znać sprawę i sympatyzować z jedną lub drugą stroną, lecz trzeba ją jeszcze rozwiązać. 

Razem w Niecwi

 

Centralnie mamy zwykle do czynienia z konfliktem ideologicznym, który angażuje emocje, ale jest w zasadzie nierozwiązywalny, bo każda ze stron akcentuje po prostu różne aspekty tej samej rzeczywistości. W kwestiach samorządowych boje nie toczą się o wartości, ale bardzo konkretne, materialne rzeczy-ziemię, pieniądze, miejsce pracy, środowisko naturalne. Pozyskanie większości z nich jest trudne, wymaga wytężonej pracy zarobkowej, często fizycznej przy budowie domu, wyrzeczeń, a czasem stanowią one rodzinne dziedzictwo. Owszem, jakieś decyzje muszą być podjęte, ale warto to robić z należną uwagą wobec interesów zaangażowanych stron. I wydaje się, że wójt Korzennej powinien to potrafić jako osoba, która w tym roku została mianowana doradcą prezydenta w Radzie ds. Samorządu Terytorialnego przy Narodowej Radzie Rozwoju, która jest ciałem konsultacyjno-doradczym Andrzeja Dudy.

Jako osoba angażująca się w działania społeczne na zasadzie wolontariatu wiem, że lokalna społeczność, która monitoruje działania władzy z doskoku może być irytująca. Wójt jest szefem urzędu gminy na pełen etat, a tacy ludzie jak ja i mieszkańcy Korzennej zapoznają się z czymś nie dość dokładnie, w pośpiechu, po pracy, po czym wyciągną pochopne wnioski. Nie oznacza to jednak, że w celu uniknięcia protestów należy stronić od informowania, albo brać ludzi na przeczekanie, licząc, że preferowana przez władze decyzja przejdzie, gdy zapomną o sprawie.

Nie wiem, czy w wymienionych przypadkach w Korzennej cokolwiek takiego miało miejsce. Piszę więc o tym ogólnie, wyrażając przy okazji swoją wizję polityki lokalnej, która jest idealna do wdrażania narzędzi demokracji bezpośredniej. Może nie trzeba od razu wdrażać na wsi paneli obywatelskich, ale częste konsultacje są możliwe. Jak widziałam na stronie gminy, wójt je oferuje nawet online w formie chatu. Możliwe zatem, że porusza na nich nie te tematy, które najbardziej emocjonują mieszkańców. 

Tak czy owak, dziś ludzie mają dostęp do wielu narzędzi komunikowania i wyrażania opinii o każdej porze dnia lub nocy i docierając potencjalnie do całego świata. Nic dziwnego, że oczekują tej możliwości od samorządu, w najbliższym sąsiedztwie. Jeżeli pomimo starań, spotkań i debat porozumienie nie jest osiągane warto skorzystać z Kodeksu postępowania administracyjnego, który wskazuje, że w prowadzonych sprawach można użyć mediacji. Jak wskazuje Podręcznik zawarty na stronie rządowej:

Mediacja w postępowaniu administracyjnym może być prowadzona w każdej sprawie, której charakter na to pozwala. W szczególności mogą to być sprawy, w których strony:

  • mają sporne interesy
  • występuje konflikt interesu społecznego z interesem indywidualnym strony
  • organ administracji publicznej działa w ramach uznania administracyjnego
  • występuje wiele stron
  • istnieją trudności w skutecznej komunikacji ze stroną albo stronami może być zawarta ugoda administracyjna
  • organ ma zamiar wydać decyzję na niekorzyść adresata i może się spodziewać odwołania
  • wniesiony został środek odwoławczy od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x