Nikt przy zdrowych zmysłach nie poszedłby do lekarza, który posługuje się dyplomem lekarza medycyny, nadanym przez uczelnię na podstawie zaliczenia egzaminów na innej uczelni. Zwłaszcza w sytuacji kiedy istnieją dokumenty stwierdzające, że lekarz ten nigdy nie był widziany za zajęciach. W przypadku rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, Mariusza Cygnara, ponad wszelką wątpliwość ustalono, że nie mógł on być autorem osiągnięcia naukowego, na podstawie którego przyznano mu stopień naukowy doktora habilitowanego 1. Mariusz Cygnar nie miał bowiem zgody władz Politechniki Krakowskiej na dostęp do infrastruktury badawczej, stanowiącej własność tej uczelni 2. Nawet jednak najwięksi krytycy Cygnara przyznają zgodnie, że posługuje się on stopieniem doktora habilitowanego zgodnie z prawem.

Według mojej opinii, Mariuszowi Cygnarowi nadano stopień doktora habilitowanego, działając pod wpływem błędu (w języku prawników mówi się o tzw. działaniu w błędzie). Konsekwencją tego stwierdzenia jest konieczność uznania uchwały Rady Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej z dnia 11 czerwca 2014 r., nadającej Cygnarowi stopień doktora habilitowanego za wadliwą.

Poniżej przedstawiam historię poszukiwania prawdy o habilitacji rektora z Nowego Sącza wraz z uzasadnieniem stwierdzenia o nieskuteczności przyjętej uchwały o awansie naukowym Cygnara.

Od ponad roku badam różne nieprawidłowości w funkcjonowaniu PWSZ w Nowym Sączu, w tym oczywiście sprawę habilitacji Cygnara. W odpowiedzi na moje zainteresowanie funkcjonowaniem PWSZ w Nowym Sączu Mariusz Cygnar wytoczył mi proces cywilny o naruszenie dóbr fizycznych osoby prawnej jaką jest PWSZ. Do pism procesowych załączył tylko dokument wskazujący na możliwość uzyskania habilitacji.

Zacząłem więc zastanawiać się dlaczego Cygnar nie przesłał do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu kserokopii dyplomu habilitacyjnego. Załączona do pism procesowych informacja o habilitacji nie była ani dyplomem, ani zaświadczeniem czy oświadczeniem o uzyskaniu stopnia naukowego. Na dokumencie tym brakuje również szczegółowego odniesienia do numeru uchwały Rady Wydziału o nadaniu Cygnarowi habilitacji. Przez wiele miesięcy bezskutecznie próbowałem więc dotrzeć do oryginalnego dyplomu habilitacyjnego Cygnara oraz do dokumentów uwierzytelniających habilitację. Chodziło o uzyskanie dostępu do takich dokumentów jak: uchwała Rady Wydziału nadająca Cygnarowi habilitację oraz o protokół kolokwium habilitacyjnego

W celu odnalezienia tych dokumentów zwróciłem się o pomoc do Fundacji Science Watach Polska. Fundacja zwróciła się do Politechniki Rzeszowskiej w trybie dostępu do informacji publicznej o dokumenty uwierzytelniające nadanie stopnia naukowego doktora habilitowanego Mariuszowi Cygnarowi 3. Po otrzymaniu ponaglenia uczelnia przesłała Fundacji stosowne dokumenty.

Uchwały o nadaniu cygnarowi habilitacji from habilitacjawpolsce

Oprócz kserokopii uchwał Rady Wydziału, do dokumentów dołączono również duplikat dyplomu habilitacyjnego Mariusza Cygnara wraz z kserokopią dyplomu przeznaczonego do zarchiwizowania. Dyplomy te nie są tożsame.

Jedna habilitacja, kilka różnych dyplomów from habilitacjawpolsce

W tym samym czasie, kiedy wysłano do Fundacji dokumenty z Politechniki Rzeszowskiej, na mój adres domowy dostarczono kurierem kserokopię dyplomu habilitacyjnego, która różni się od duplikatu, ale jest podobna do odpisu do akt. Zarówno bowiem ksero dyplomu, który otrzymałem od kuriera jak i odpis do akt zawiera błąd. Na dokumentach tych znajduje się bowiem informacja o tym, że habilitację nadano Cygnarowi uchwałą Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej. Na duplikacie wpisano poprawną informację o nadaniu habilitacji uchwałą Rady Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa.

Trzeba też wyraźnie zaznaczyć, że duplikat dyplomu wydaje się na wniosek właściciela dyplomu wyłącznie w przypadku zniszczenia lub zaginięcia oryginału. Duplikat wydano w 29 listopada 2019 r., a więc w czasie kiedy już od dawna zwracałem się do M. Cygnara o udostępnienie dyplomu do wiadomości publicznej. Znaczy to, że miałem rację pisząc, że dyplom zaginął i nie można go zobaczyć. Na pewno też Cygnar nie posiadał dyplomu, kiedy przesłał do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu pozew przeciwko mnie. 

Niezależnie ode mnie sprawę kontrowersji związanych z nadaniem stopnia doktora habilitowanego Mariuszowi Cygnarowi badał dziennikarz śledczy Marek Wroński. W marcu 2020 r., na łamach czasopisma Forum Akademickie, zarzucił on sądeckiemu uczonemu popełnienie plagiatu rozprawy habilitacyjnej 4.

Mariusz Cygnar znalazł się więc w bardzo niekomfortowej sytuacji. Popełnienie plagiatu jest bowiem przestępstwem. Rewelacje Wrońskiego rzucają również nowe światło na dokumenty przesłane przez Politechnikę Rzeszowską w sprawie habilitacji Mariusza Cygnara. Ten jednak odrzucił zarzuty o plagiat i opublikował na stronie PWSZ w Nowym Sączu  sprostowanie 5, a także zażądał od wydawcy Forum Akademickiego, pod groźbą procesu sądowego, jego upublicznienia. Odpowiedź na sprostowanie Cygnara napisał również Marek Wroński 6.

W celu ustalenia prawdy odnoście zarzutów o plagiat wobec Cygnara zacząłem sprawdzać informacje Marka Wrońskiego. Wykorzystując konstytucyjne prawo dostępu do informacji publicznej uzyskałem od Politechniki Krakowskiej dokumenty, na istnienie których powoływał się Marek Wroński. Jak napisał Wroński, Mariusz Cygnar ubiegał się o nadanie stopnia doktora habilitowanego dwukrotnie. Po raz pierwszy Mariusz Cygnar starał się uzyskać awans naukowy w Politechnice Krakowskiej na drodze tzw. postępowania habilitacyjnego. Sam Cygnar przyznał w swoim sprostowaniu, że ubiegał się o habilitację w Krakowie, ale zrezygnował z powodów osobistych.

W polemice z Wrońskim, Cygnar wyjawił że powodem rezygnacji z możliwości ubiegania się o awans naukowy w Politechnice Krakowskiej była nieprzychylność pracowników Instytutu Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych wobec osoby profesora Sendyki – promotora pracy doktorskiej Mariusza Cygnara. Z dokumentu uzyskanego przeze mnie z Politechniki Krakowskiej wynika, że Cygnar podał inne powody swojej rezygnacji z habilitacji w Krakowie. Pisał o nich również Marek Wroński w swoim artykule na temat plagiatu Cygnara. 

Rektor PWSZ rezygnuje z habilitacji w Politechnice Krakowskiej from habilitacjawpolsce

Powyższy dokument warto skonfrontować z dwoma innymi pismami nadesłanymi mi przez władze Politechniki Krakowskiej. Zarówno w 2013 r. jak i obecnie, czyli siedem lat później, władze tej Uczelni zdecydowanie twierdzą, że Cygnar nie miał dostępu do infrastruktury badawczej, wymaganej do przeprowadzenia badań, opisywanych przez Cygnara w jego monografiach habilitacyjnych.

Po ukończeniu studiów doktoranckich w Politechnice Krakowskiej Cygnar nie był więcej widziany w budynkach uczelni. Nigdy bowiem nie występował o do władz uczelni o zgodę na przebywanie w laboratoriach badawczych. Sam zainteresowany twierdzi, że badania prowadził. Jak dotąd Cygnar nie pokazał jednak żadnego dokumentu, na podstawie którego mógł legalnie prowadzić badania w budynkach uczelni. Za to sam przyznał za Wrońskim, że zarzuty o plagiat padły w trakcie publicznego seminarium w Politechnice Krakowskiej. W swoim sprostowaniu rektor PWSZ napisał przecież:

„Nieprawdą jest, że seminarium instytutowe miało się odbyć na żądanie ówczesnego Dyrektora Instytutu. To Prof. Sendyka zainicjował go w celu dyskusji, a ja zapraszałem pracowników Instytutu. Obecny na spotkaniu prof. Brzeżański nie zgłaszał uwag merytorycznych tylko twierdził, że nie widywał mnie w Instytucie, czego nie potwierdzili inni uczestnicy spotkania.” 7

CBA bada rozprawę habilitacyjną from habilitacjawpolsce

Oprócz tego, pośrednio zarzuty o popełnienie plagiatu przez sądeckiego uczonego potwierdza recenzja sporządzona na potrzeby badania sprawy habilitacji Mariusza Cygnara na wniosek Centralnego Biura Antykorupcyjnego w 2018 r. Recenzent, profesor Kollek, napisał bowiem że praca habilitacyjna Cygnara rodzi podejrzenia o plagiat. Ostatecznie jednak profesor Kollek stwierdził, że praca Cygnara nie jest w 100% identyczna z pracą doktorską dr. Marcina Nogi i oddalił zarzut o plagiat. Profesor Kollek nie odwoływał się jednak do pisma z Politechniki Krakowskiej, o tym że Cygnar nie miał dostępu do infrastruktury badawczej.

Wszystko wskazuje zatem na to, że zarzuty Marka Wrońskiego wobec Cygnara są prawdziwe. Mariusz Cygnar rzeczywiście najpierw przywłaszczył sobie autorstwo wyników badań naukowych dra. Marcina Nogi i profesora Mitańca wydając monografię pod tytułem Praca silnika spalinowego o dwóch obiegach termodynamicznych”. Następnie powiększył swój uzyskany w ten sposób dorobek naukowy, wydając pozycję pod tytułem Zastosowanie systemu iskrowego i samoczynnego w silniku spalinowym”.

Oprócz zarzutu o plagiat Cygnar mógł więc dopuścić się jeszcze jednej formy nieuczciwości naukowej. W publikacjach naukowych nie publikuje się bowiem dwa razy tych samych oryginalnych wyników badań, pomnażając w ten sposób sztucznie swój dorobek naukowy. Taka aktywność twórcza uznana jest bowiem za przejaw nierzetelności naukowej.

Cygnar w swoim sprostowaniu przyznał jednak, że zwrócił się „do Wydawnictwa Naukowego Politechniki Krakowskiej PK o uzyskanie zgody na wykorzystanie zawartych w poprzedniej monografii wyników badań” (chodzi tutaj o książkę pod tytułem „Praca silnika spalinowego o dwóch obiegach termodynamicznych”). Niemniej jednak ustaliłem, że Mariusz Cygnar otrzymał od Wydawnictwa Politechniki Krakowskiej zgodę tylko na przedruk materiałów graficznych, a nie wszystkich wyników badań.

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe informacje należy zastanowić się jak to się stało, że Rada Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej zdecydowała się uwierzytelnić plagiat i nadać Cygnarowi stopień doktora habilitowanego po wcześniejszym przyjęciu jego kolokwium habilitacyjnego.

Dopuszczenie Cygnara do kolokwium habilitacyjnego stało się możliwe po tym jak czterej recenzenci dorobku naukowego sądeckiego uczonego wyrazili na to zgodę. Marek Wroński napisał, że wszystkie recenzje były pozytywne dla Mariusza Cygnara. Ponownie korzystając z prawa dostępu do informacji publicznej uzyskałem recenzję autorstwa profesora Merkisza 8. Fundacja Science Watch Polska w ten sam sposób uzyskała trzy pozostałe recenzje. Dzięki uprzejmości Fundacji mogłem je opublikować na portalu Slideshare 9, 10

Dla całej sprawy najciekawsza jest jednak recenzja autorstwa członka Państwowej Akademii Nauk, profesora Mikielewicza. Profesor z Gdańska jest bowiem łącznikiem pomiędzy wątkiem krakowskim, a rzeszowskim w habilitacji rektora PWSZ. Mikielewicz został powołany na recenzenta habilitacji Cygnara zanim ten wycofał się z ubiegania o awans w Krakowie. Po raz drugi Mikielewicz został recenzentem habilitacji Cygnara w Politechnice Rzeszowskiej. Mikielewicz musiał zatem znać prawdziwe powody rezygnacji Cygnara z ubiegania się o nadanie habilitacji w Krakowie. Pośrednio potwierdza to fakt, że żaden z innych z recenzentów habilitacji Cygnara w Rzeszowie nie podkreślał aż tak bardzo faktu, że Cygnar zaprezentował własne, autorskie badania.

Recenzja rozprawy habilitacyjnej mariusza cygnara wg profesora mikielewicza from habilitacjawpolsce

Cygnar miał bowiem obowiązek zaprezentować w swojej monografii habilitacyjnej własne, autorskie badania. Tego wymaga się prawem od kandydata na stopień doktora habilitowanego. Nie ma więc potrzeby podkreślać w recenzji dorobku naukowego tego, że habilitant przedstawia własny dorobek naukowy.

W mojej ocenie to właśnie Mikielewicz z sobie tylko wiadomych powodów zdecydował się uwierzytelnić autorstwo badań Cygnara. Mógł wiedzieć o plagiacie i celowo wprowadzić Radę Wydziału Budowy Maszyn i Lotnictwa w błąd, pisząc że wyniki badań są własnością Mariusza Cygnara. Można tylko spekulować czy cała Rada Wydziału wiedziała o plagiacie, a jej członkowie tylko potrzebowali przeczytać i usłyszeć potwierdzenie, że wyniki Cygnara były jego własnością. Niezależnie jednak ile osób znało prawdę na temat badań Cygnara można stwierdzić, że Rada Wydziału przyjęła uchwałę o nadaniu Cygnarowi habilitacji na podstawie błędnych przesłanek o faktycznym autorstwie osiągniecia naukowego habilitanta.

Podziękowania

Dziękuje Fundacji Science Watch Polska za trud uzyskania dokumentów uwierzytelniających nadanie stopnia doktora habilitowanego Mariuszowi Cygnarowi przez Wydział Budowy Maszyn i Lotnictwa Politechniki Rzeszowskiej. Dziękuję też doktorowi habilitowanemu, który zgodził się przesłać Fundacji Science Watch Polska swój dyplom habilitacyjny celem porównania z materiałami przysłanymi przez władze Politechniki Rzeszowskiej.

Składam również podziękowania władzom Politechniki Krakowskiej oraz Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów za sprawną i szybką odpowiedź na pytania postawione w trybie dostępu do informacji publicznej.

Jestem także wdzięczny sygnalistom z PWSZ w Nowym Sączu za rozległe dzielenie się wiedzą na temat nieprawidłowości w funkcjonowaniu Uczelni.