W związku z tym, że piszemy cały czas to samo, to postaramy się powtarzające się tezy urozmaicać. Tym razem przytoczymy ciekawostkę etnograficzną ze słonecznych Wysp Południowego Pacyfiku.

Dawno, dawno temu, gdzieś na Oceanie Spokojnym, w pięknych okolicznościach przyrody, rozwinęły się tzw. kulty cargo 1. Konflikt amerykańsko-japoński wzmocnił przekonanie autochtonów o boskim pochodzeniu dóbr zrzucanych przez samoloty. Zbudowane przez lokalnych mieszkańców prowizoryczne pasy startowe i magazyny, miały sprowadzić na plemiona powszechny dobrobyt. Niestety, jakoś nie sprowadziły.

Co mają rajskie plaże Fidżi wspólnego z Nowym Sączem? W jednym i drugim przypadku nastąpił zachwyt wielkimi inwestycjami, bez refleksji na temat ich racjonalności i funkcjonalności. Przy czym kult cargo rozwinął się w małopolskim mieście, także w kierunku abstrakcyjnym (drobnych parareligijnych rytuałów).

Sztandarowym przykładam wierzeń Sądeczan jest okazały i opustoszały budynek miasteczka multimedialnego 2. Pomijając aspekty prawne i obrzucanie oskarżeniami o niegospodarność kogokolwiek, budowa nowoczesnego biurowca z infrastrukturą IT, miała wynieść miasto na krzemowe wyżyny innowacyjności. Miasto wykluczone komunikacyjnie, nieposiadające uczelni wyższych kształcących rzesze młodych/zdolnych programistów i animatorów.

No i… ów bambusowy samolot nie wzbił się ku informatycznemu niebu.

Kolejną emanacją kultu jest stadion miejski, na chwilę obecną wyceniony na 92 666 808 PLN. Po awansie do ekstraklasy i związanej z tym euforii dość logiczna była wizja budowy nowego boiska. Jest to całkiem racjonalne, żeby krztuszący się od PM10 kibice i zawodnicy, pokasływali w godnych warunkach. W związku z tym, że w wykonaniu samorządów budowa pasa startowego z trzciny jest niezwykle skomplikowana i długotrwała, to jeszcze nierozpoczęta inwestycja zakończy się około 2023 roku (być może). W międzyczasie Sandecja spadła do 1 ligi, dostała czkawki finansowej, a główny akcjonariusz (czyli UMNS) zastanawia się,  ile jeszcze pieniędzy musi dopłacić do utrzymania klubu 3

Reasumując, samorząd planuje budowę obiektu sportowego. Kiedy ów powstanie, automatycznie spadnie z nieba cargo, w postaci drogich sportowców, super wyników i bogatych mecenasów. Ba! Niezliczone będą dobra generowane przy okazji masowych imprez sportowych i rozrywkowych organizowanych na stadionie. Coś Wam to przypomina? 4

Oprócz kultu cargo o wadze ciężkiej, mamy też pomniejsze (tańsze) rytuały. Czym są bowiem zmiany logotypów, konkursy na nazwy mostów, budowanie masztów chwały? Jeśli urząd zmieni papeterię, to jego mieszkańcy staną się bardziej moralni. Most nazwany imieniem naczelnika państwa, będzie piękny niczym Kasztanka i żaden defekt asfaltu nie będzie się go imał. Patriotyczny marsz z pochodniami ku czci wyklętych odgoni smoka Dżendera i zaszczepi w narodzie dumę z pochodzenia. W obliczu wyższych wartości trud pracy za 1800 pln i zdychanie na nowotwory uszlachetnia – ku chwale Sądecczyzny!

W całym tym wywodzie nie chodzi o to, żeby nie robić nic, położyć się pod palmą i kontemplować wody laguny lub kłęby smogu. Jak najbardziej budować, jak najbardziej analizować, jak najbardziej planować.

Poprzednia ekipa nawet podejmowała takie działania strategiczne, ale miały one charakter życzeniowy, a metodologia ich opracowania uparcie walczyła ze zdrowym rozsądkiem. Takie podejście do strategii rozwoju jest charakterystyczne dla samorządów (żeby nie było oskarżeń o autorasizm 5 –  Nowy Sącz nie jest w tej materii wyjątkowy).

Jak wygląda ubieganie się o miejsce w radzie plemienia lub tron wodza?

Czy pretendenci, w maseczkach  smogowych, przeliczają finanse gminy z lat poprzednich, zanim przedstawią swoją wizję zarządzania?

Analiza finansowa budżetów z ostatnich trzech lat w kontekście programów wyborczych wskazuje, że nie ma to żadnego znaczenia. Wystarczy przekonać tubylców, że jeśli wspólnymi siłami wybudują samoloty z paździerza, to zostaną beneficjentami lepszych dróg, darmowej komunikacji 6 i szklanych paciorków patriotyzmu.

Celem jest wyłącznie zdobycie władzy, następnie spłacenie długów wyborczych, zabezpieczenie się przed zdradzieckimi pchnięciami wrażych włóczni. I w zasadzie tyle.

Od kilku lat uparcie powtarzamy, że władza samorządowa to taki kocyk z ospą. Nawet czasem, podpowiadamy, jak zrobić, żeby ten kocyk po praniu był bardziej miękki i mniej gryzący. W zasadzie nie ma to żadnego znaczenia, oprócz popularyzacji wysp południowego Pacyfiku.

ZDJĘCIE: www.counter-currents.com

  1.  https://www.kwantowo.pl/2018/10/22/kult-cargo-gdy-czlowiek-tworzy-boga/.
  2.  https://gazetakrakowska.pl/nowy-sacz-miasteczko-multimedialne-czyli-najdrozszy-budynek-w-miescie-bez-szans-na-sprzedaz/ar/13495563.
  3.  https://www.nowy-sacz.info/nowy-sacz-prezydent-ludomir-handzel-prezentuje-wyniki-audytu-w-spolce-mks-sandecja/.
  4.  Dla bardziej wytrwałych mamy propozycję, popatrzcie na trwałość inwestycji ze środków UE w kontekście cargo.
  5. Na temat autorasizmu można przeczytać w świetnej książce „21 polskich grzechów głównych” Piotra Stankiewicza, o której więcej tutaj – https://forsal.pl/artykuly/1118943,21-polskich-grzechow-glownych.html.
  6. Zamiast darmowej komunikacji dla wszystkich mieszkanek i mieszkańców w budżecie widzimy jedynie 1 300 000 PLN „na uzupełnienie utraty przychodów taryfowych w związku z wprowadzeniem bezpłatnego biletu dla uczniów szkół w drodze do i ze szkoły, ulg dla seniorów oraz Nowosądeckiej Karty Rodziny”.