Coś się w Nowym Sączu zmieniło – czy będzie to ”dobra zmiana” czas pokaże. Można żyć daleko od szosy, polityki i internetu. Jest to zdecydowanie zdrowsze. Lipcowe protesty pokazały, że Sądeczanie nie mieszczą się jednak w stereotypowej szufladzie „bastionu PiSu”.

Patrzymy na sądeckie kontestacje z odległej perspektywy. I widzimy rzecz ważniejszą niż ich antyrządowy wydźwięk. Każda władza kiedyś się kończy, zmienia – nawet tak groteskowa jak obecna. Pomimo chwytliwych haseł, ociekający propagandą proces legislacyjny przypomina jasełka i to bez względu na to którą z niedawnych reform weźmiemy pod uwagę . Szczerze mówiąc, legislacyjne buble nie wzbudzają w nas już ani zdziwienia, ani oburzenia.

Co jest istotne dla Nowego Sącza? Wydaje się, że ruch obywatelski. Nagle okazało się, że są mieszkańcy, których interesuje jak wygląda ich miasto, jak działają ich urzędy, którzy poczuli się odpowiedzialni za swoje otoczenie.

Do tej pory, można było obserwować gorzkie żale za niezrealizowane inwestycje, niemrawe podskoki „patriotycznych” działaczy przy okazji Czarnych Protestów, ochrzczenia ulicy Dmowskim, czy tradycyjną falę hejtu na Romów, uchodźców lub cyklistów. Niezmiernie nas zatem cieszy, że powstał Obywatelski Nowy Sącz. Bo czasem warto abstrahować od wielkiej polityki, na rzecz lokalnego dialogu.

Jak nie roztrwonić energii obywatelskiego wzmożenia w kwestii sądów i wykorzystać je z pożytkiem dla Sącza?

O to co zostało po lipcowym politycznym fermencie zapytaliśmy kilka osób. Tak, tak „lewaków”, „ubeckie wdowy” i „zdradzieckie mordy”. Jak bardzo te etykiety nie przystają do motywacji, można przeczytać poniżej.

Co zostanie po wzmożeniu obywatelskim w Nowym Sączu?

Edward Ucherski KOD Nowy Sącz

Po ostatnich wydarzeniach w naszym mieście widzimy, ze znaczna część społeczeństwa jest zainteresowana działaniem na rzecz miasta i swojego środowiska, nie jest jej obojętne , jak wdrażana jest w życie obecna polityka rządu, u steru którego siedzi człowiek nieprzewidywalny, pałający zemstą i podejrzliwością, a jednocześnie bardzo kruchy i tchórzliwy.

Obywatele chcą i będą uczestniczyć w życiu społecznym naszego miasta, jednak większość czeka na inicjatywy innych. Wygląda na to, że ciągle rozglądamy się za jakimś autorytetem, który pociągnie ten pociąg dalej, niczym lokomotywa.

Barbara Żytkowicz Ogólnopolski Strajk Kobiet

Po wzmożeniu obywatelskim w NS nie tyle co pozostanie, a co pozostało. Należałoby wiec przeformować pytanie. Moim zdaniem pozostało wiele i choć wiem, ze zabrzmi to nieco ideologicznie, przede wszystkim pozostała duma. Duma, ze w naszym mieście, umówmy się dość biernym politycznie, ale równie bardzo konserwatywnym, znajdują się ludzie, którym leży na sercu Konstytucja i zawarte w niej treści. Dla których hasła: wolność, równość, demokracja, to nie tylko zlepek słów a przede wszystkim głęboka świadomość życia.

Sadze, ze największa jak do tej pory demonstracja, zjednoczyła Sądeczan nie tylko politycznie ale i mentalnie, że wszyscy czuliśmy słuszność działań, ze nikt nie był tam bez przyczyny. Czy to był jednorazowy, tak masowy zryw? Trudno powiedzieć, przyszłość pokaże, na ile Sącz się zmienia i odradza.

Myślę, ze w ludziach obudziła się gotowość, odwaga i determinacja, by nie stać z boku, kiedy na arenie politycznej dzieją się rzeczy haniebne. Wierzę, że Sądeczanie chcą zmian również na lokalnej płaszczyźnie, dlatego też bardziej świadomie podejdą do kwestii wyborów samorządowych.

Cokolwiek się wydarzy, należą się podziękowania, wszystkim tym, którzy chcą mieć wpływ na losy ojczyzny a co za tym idzie, jej obywateli.

W jaki sposób przekuć zaangażowanie w protesty na działania korzystne dla miasta i miejskiej polityki?

Edward Ucherski KOD Nowy Sącz

Musimy nieustannie się ze sobą komunikować, dyskutować, a nawet kłócić się, być aktywnymi na wszelkich portalach społecznościowych, ale też mieć oczy otwarte, jako przechodzień, sąsiad, czy wreszcie rodzina. Na każde zło musimy zdecydowanie reagować, dzielić się uwagami z otoczeniem, wysuwać własne wnioski i projekty.

W kontekście przyszłorocznych wyborów samorządowych też nie powinniśmy być biernymi obserwatorami, tylko już od zaraz trzeba (każdy z nas) wyszukiwać liderów, którzy mogą w przyszłości kształtować politykę i życie w naszym mieście. Myślę, że bez osobistego zaangażowania wszystkich trudno będzie wpływać na przyszłość. Dlatego działajmy razem…

Barbara Żytkowicz Ogólnopolski Strajk Kobiet

Tak jak wspominałam. Wiem, ze Sądeczanie to bardzo mądrzy, świadomi swoich praw i potrzeb obywatele, którzy chcą mieć wpływ na jakość swojego życia. 8 dni czuwania pod Sadem, ciągła gotowość do działania, mobilizacja społeczna, pokazują, ze antyrządowe manifestacje maja szanse przełożyć się na politykę lokalną. Pokazują, ze PiS nie jest partia wszystkich Sądeczan, choć należy mieć świadomość, ze w większości z nich jednak, tak.

Zakładam, ze ten ludzki, lipcowy zryw wynika z potrzeby zmian władz lokalnych. Wybory samorządowe, będą ważnym sprawdzianem, choć może się okazać ze zwolenników „dobrej zmiany” będzie niestety więcej.

Mam tez nadzieje, ze po protestach wyłonią się nowi liderzy, nie tylko polityczni ale i obywatelscy, działający oddolnie i nieprzynależni do żadnych partii , którzy poprzez swoje działania jednoczyć będą ludzi podobnie myślących i chcących działać, celem wzajemnego wykorzystania obywatelskiego potencjału, mogącego mieć przełożenie na rożne sfery życia w NS.