W ramach współpracy koła Partii Lewica Razem z posłami tego ugrupowania kolejny raz odwiedziłam Niecew w Korzennej. Posłanka Daria Gosek-Popiołek z Krakowa i poseł Adrian Zandberg z Warszawy przyjechali, by wesprzeć mieszkańców i mieszkanki w walce z uciążliwością pracy zakładu przetwarzającego odpady. Sąsiedzi przedsiębiorstwa od ponad 10 lat narzekają na jego działania, a instytucje państwowe są bezradne.

Do mieszkanek i mieszkańców wsi odezwałam się na początku roku po nagłośnieniu przez lokalne media ich protestów spowodowanych planami firmy Mo-BRUK. Spotkałyśmy się1 z nimi, bo zakład chciał zwiększyć ilość przetwarzanych odpadów niebezpiecznych. Mieszkańcy skarżą się natomiast na smród, pył, hałas, zanieczyszczenia dróg i wody2.

Na wczorajszym spotkaniu Daria Gosek-Popiołek mówiła o tym co udało nam się zrobić od poprzedniej wizyty. Posłanka spotkała się z przedstawicielami różnych instytucji, w tym ministerstwa, by zwrócić ich uwagę na skargi mieszkanek i mieszkańców.

Kontrole, które zostały przeprowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska3 spowodowały odrzucenie wniosku, który wiązał się ze zwiększeniem ilości przetwarzanych przez przedsiębiorstwo odpadów. Firma stara się odwołać od niekorzystnej dla siebie decyzji, ale jednocześnie wystąpiła o rozbudowę i przebudowę zakładu i przy okazji o zmianę proporcji przetwarzanych odpadów oraz zwiększenie wydajności pracy instalacji4. W nowym wniosku5 napisano, że planowany jest wzrost ilości przetwarzanych odpadów ze 100 000 do 140 000 Mg/rok, a w tym z 32 550 do 61 000 Mg/rok odpadów niebezpiecznych. Owszem, budowa ekranów akustycznych, która również została zawarta we wniosku, pomogłaby ograniczyć hałas dokuczający mieszkańcom, ale czy musi się wiązać z czymś czego sobie nie życzą? Bez należytego zabezpieczenia pracy przedsiębiorstwa mają podstawy nie godzić się na wzrost aż o 40% przetwarzania odpadów zawierających trujące substancje. 

We wniosku zdefiniowano planowaną inwestycję, a w definicji tej zawarto sformułowanie „rozbudowa i przebudowa miejsc do przetwarzania i magazynowania odpadów […] w tym zwiększenie wydajności […]”. Izabela Hals, Rzecznik Prasowa spółki w wywiadzie dla DTS6  stwierdziła jednak, że firma

„nie wnioskuje o zwiększenie ilości odpadów przyjmowanych do przetwarzania w Niecwi. Spółka wystąpiła o modyfikację pozwolenia polegającą na zmianie proporcji między przetwarzanymi odpadami bez ingerowania w ogólną ilość odpadów dopuszczonych do przetworzenia.”.

To zdanie wygląda na próbę odwrócenia uwagi lub zakamuflowania meritum sprawy. Słowo wydajność brzmi co prawda inaczej niż słowo ilość, ale oznacza po prostu sumę odpadów przetwarzanych w roku. Dla wielu osób mieszkających nieopodal obecna jest uciążliwa, dlatego każdy jej wzrost stanowi zagrożenie.

W trakcie spotkania, które odbyło się w czwartek w OSP w Korzennej mieszkańcy zwrócili uwagę, że uciążliwość odczuwania odoru zmniejszyła się w ostatnim okresie, ale nadal nie pozwala im spokojnie odpocząć po pracy. W dalszym ciągu zgłaszają problem separatora, który nie spełnia ich zdaniem wymogów oczyszczenia ścieków wpływających do rzeki. Niezmiennie dostrzegają też niedostateczne oczyszczenie pojazdów wyjeżdżających z terenu zakładu. Zgłaszają również kłopoty związane z organizacją ruchu drogowego, ponieważ pojazdy parkujące przy zakładzie często utrudniają dostęp do niektórych posesji, jak również ograniczają widoczność pieszych.

„Ja działam tam gdzie mogę, czyli rozmawiam z instytucjami, które są zobowiązane do sprawdzania na ile prawo jest przestrzegane, na ile przestrzegane są te zasady, które są opisane w prawie, ale są pewne rzeczy, które państwo możecie zrobić i ja deklaruję moje wsparcie w tym.” – powiedziała Daria Gosek-Popiołek.

Wsparcie może być przede wszystkim merytoryczne, dzięki współpracy z osobami, które są fachowcami ochrony środowiska.

Przed wizytą w Korzennej wraz z posłanką odwiedziłyśmy Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie. Dzięki temu mamy świadomość, że w sytuacji podobnych konfliktów mieszkańcy i mieszkanki mogą przystąpić do postępowania uzgadniania rozbudowy inwestycji Mo-BRUK jako strona. Da im to szansę na uczestniczenie w wizjach lokalnych i powołania biegłych. Rozdałyśmy mieszkańcom pismo, które mogą złożyć, by tak się stało. Do 11 października osoby mieszkające po sąsiedzku mogą też składać uwagi w urzędzie gminy, w czym postaramy się pomóc.

Daria Gosek Popiołek i Adrian Zandberg starali się przekazać zgromadzonym, że bez determinacji trudno jest wygrać z wielkim biznesem, ale jeśli się zorganizują, mają duże szanse wyegzekwować przestrzeganie wszelkich przepisów. Podobne problemy do tych w Niecwi występują w wielu miejscach kraju. Instytucje naszego państwa są słabe, a ludzie są bezsilni. Trudniej im lobbować za realizacją swoich postulatów. Prawda jest też taka, że przez wiele lat w Polsce panował kult biznesu i prawo przedsiębiorców stawało ponad każdym innym. Tłumaczono to koniecznością tworzenia miejsc pracy. Ale po co komu praca w miejscu, w którym nie jest w stanie żyć?

Na spotkaniu pojawiły się też osoby z Nowego Sącza z prośbą o wsparcie w rozwiązaniu podobnych problemów. Obecnie wiemy też o protestach w sprawie budowy obwodnicy i trasy w Dolinie Popradu7. Toksyczne odpady nadal nie zostały wywiezione8 z terenów byłej gorlickiej rafinerii, a przecież to tylko sprawy z obszaru ekologii i tylko z regionu nowosądeckiego. Większość moich kolegów i koleżanek z partii Lewica Razem działa dla idei, nie z pragnienia kariery politycznej. Fizycznie nie jesteśmy jednak w stanie wszędzie interweniować. Dlatego tak ważne jest, by coraz więcej osób angażowało się w działania oddolne.

Razem damy radę to nasze partyjne hasło, ale też hasło, które mogą zapamiętać wszystkie obywatelki i obywatele, niezależnie od tego jakie są ich poglądy polityczne.

LINKI:

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x