Z czym się kojarzy Nowy Sącz?

Z lodami, Sandecją, smogiem, skansenem, Optimusem, znachorem… Tako rzecze Google i analiza haseł z nazwą miasta.

Z czym się kojarzy Nowy Sącz?

Z baranią bezwładnością mieszkańców. Całych 83,9 tysięcy biernych obywateli.

Chociaż w ostatnich latach „liczba ludności miasta wykazuje nieznaczną tendencję spadkową, głównie w wyniku występującego od kilku lat ujemnego salda migracji na pobyt stały”1. Po polsku – całe 204 osoby postanowiły opuścić miasto w poszukiwaniu świeżego powietrza bądź  lepszej pracy. W tym miejscu dane statystyczne mówią nam o średnim wynagrodzeniu w sądeckim sektorze prywatnym tj. 2851,85 zł brutto. Po przeliczeniu wartości brutto kalkulator wynagrodzeń rzucił mi prosto w twarz Jeżeli zarabiasz 2 852 PLN brutto to 70% Polaków zarabia więcej od Ciebie.” Strach wpisać realną, nieuśrednioną wartość wynagrodzenia w tym mieście milionerów.

Oczywiście wysokość pensji to nie wszystko. Można mieszkać w Nowym Sączu dla… No właśnie dlaczego, po co? Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. Bo w życiu nie wyszło, bo patriotyzm lokalny, bo babcia mieszkanie zapisała, bo mój Rychu tu wulkanizacje ma.

W miejscu jakich wiele w Polsce jakoś żyje ponad 80 tys. ludzi. Nic w tym dziwnego – w Łomży też żyją, nawet w Koninie mieszkają, o skażonym lewactwem Słupsku nie wspominając.

Dziwne jest to, że ta spora grupa ludzi, przypomina zachowaniem barany. Od wielu lat, większość inicjatyw społecznych, kulturalnych rozmywa się w tym baranim marazmie. Oczywiście, jak się już narodzi bystra młoda owieczka z potencjałem itd., to po jednorazowym klapsie od samorządu/losu/dżentelmena w dresie, zwiewa w popłochu w kierunku wielkich aglomeracji.

Niezmiernie mnie zadziwia, a może irytuje fakt, że Sądeczanin, który jeździ dziurawymi drogami, nie ma gdzie dziecka wyprowadzić (o psie nie wspominając), pracuje na zlecenie w ochronie, przyjmuje to z pokorą. Niczym chłop pańszczyźniany jakoś se radzi, panom nie ufa. Chociaż sam sobie tych panów wybiera. Sam o swoim mieście decyduje.

Zatem, następnym razem, jak przywita Cię smród palonego plastiku (znak rozpoznawczy sądeckiego powietrza), wdepniesz w psią kupę, więcej za bilet miesięczny zapłacisz lub urwiesz sobie koło na wielopokoleniowym asfalcie, to poświęć parę sekund na gniew usprawiedliwiony. I zastanów się, jak ów gniew spożytkować. Sprzeciw wobec arogancji władzy, bierności ludzi, zwykłej małomiasteczkowej bylejakości to jedyna recepta na degrengoladę Sącza.

O ile ta barania mentalność może taki konstruktywny wkurw wygenerować.

Zdjęcie: Marcin Zoń ArtisticVision

  1.  Informator statystyczny miasto Nowy Sącz 2016. http://krakow.stat.gov.pl/publikacje-i-foldery/inne-opracowania/informator-statystyczny-miasto-nowy-sacz-2016,6,9.html.