Drzewa przy Kilińskiego już wycięto. Coś się dzieje. Ale sprawa budowy stadionu wzbudza liczne dyskusje i kontrowersje. W sumie to mamy do czynienia z kilkoma problemami. Pierwszy, to wielkość stadionu. Drugi, to tempo budowy. Trzeci, to estetyka stadionu. Wypowiadają się wszyscy. Kibice są najgłośniejsi. Pisowska opozycja ma swoją chwilę koniunkturalnego triumfu.

Nastąpiła przecież symetryczna zamiana ról. Gdy pisowski prezydent Nowak miał problemy ze stadionem, atakował go zajadle kandydat Handzel, fraternizował się z kibicami. Teraz pisowski obóz atakuje bezlitośnie i także brata się z kibicami, tworzy front jedności. Na taką sytuację są liczne polskie przysłowia o zmianie ról. 

Mamy do czynienia z czystym marketingiem politycznym, z symetrią doskonałą. Cóż, takie są prawa demokracji, nawet jeżeli objawiają się infantylizacją. Ważnym czynnikiem jest jednak czas. Ten kto ostatni ma problemy, to ten jest częstowany różnymi, nieładnymi określeniami.

Argumenty kiedyś i teraz są tożsame. Mówiło się i teraz powtarza, że: nieudacznicy nie radzą sobie z budową, nie mają koncepcji, że stadion brzydki, za mały, że Sącz zasługuje na więcej.

Gdzie leży prawda? Powiadają mądrzy, że … tam gdzie leży. Zmierzmy się jednak z tym trudnym problemem. Jakie szczęście, że mamy komfort nieuwikłania w spór polityczny i nie podlegamy regułom marketingu politycznego.

Wielkość stadionu

Jaka powinna być pojemność stadionu dla miasta wielkości Sącza? Tutaj trzeba dokonać analiz porównawczych w stosunku do miast podobnej wielkości grających w ekstraklasie. Do analizy wzięliśmy następujące miasta, w których funkcjonują kluby ekstraklasy: Sosnowiec (204 tys.), Lubin (72 tys.), Legnica (100 tys.), Kielce (196 tys.), Płock (120 tys.), Gdynia (244 tys.). 

Średnia frekwencja na meczach ekstraklasy i stadionach w rundzie finałowej 2018/2019:

Arka Gdynia – stadion 15 tys. liczba kibiców – 6575 k, wypełnienie 43%;

Korona Kielce – stadion 15 700, l.k. – 5052 k, wypełnienie 32%;

Zagłębie Sosnowiec – stadion 11 600, l.k.. – 2100 k, wypełnienie 18%;

Wisła Płock – stadion 15 000 l.k. – 5248 k, wypełnienie 35%;

Zagłębie Lubin – stadion 16 000 l.k. – 3415 k, wypełnienie 21%;

Miedź Legnica – stadion 6100; l.k. – 4842 k, wypełnienie 79%.

Tak przedstawiają się średnie frekwencje i ilości średnie kibiców na meczach w Ekstraklasie i większych miastach niż Nowy Sącz. Do analizy weźmiemy średnie ze średnich tych sześciu obiektów. Średnia frekwencja to 38%. Średnia ilość kibiców to 4538 kibiców. Średnia ilość mieszkańców 6 analizowanych miast to 156 tys. Nowy Sącz, zakładamy z górką, ma 100 tys. mieszkańców z bliskimi okolicami. Daje to przewidywalną średnią ilość kibiców 2900.

Podobno największa frekwencja na meczu decydującym o awansie Sandecji do Ekstraklasy wyniosła ponad 3500. Na tym poprzestańmy i załóżmy z zapasem, że optymalny stadion (z pewną górką) powinien liczyć 4000-5000 miejsc – wygodnych miejsc z możliwością rozbudowy do 5, 6 tysięcy. Projekt obecny przewiduje 4 500 miejsc. I to jest właściwa pojemność stadionu Sandecji. Przewidywane średnie wypełnienie tego stadionu to 64%. To właściwy poziom.

Na tej podstawie można też zaobserwować błędy jakie popełniły analizowane miasta. Po co w Lubinie stadion na 16 tys., jeżeli stadion wypełniany jest średnio na poziomie 20%. No ale tam jest bogaty KGHM, więc stąd ten przerzut. Podobny błąd popełnił Sosnowiec; Kielce i Płock także zafundowały sobie przerośnięte stadiony.

Opowiadanie o 8000 miejsc stadionu Sandecji, to duży przerzut i po prostu demagogiamegalomania. Zważywszy koszty budowy, to decyzji z serii „zastaw się, a postaw się”.

Radny Kądziołka uzasadniał wielkość stadionu na 8000 miejsc tym, że kandydat Handzel tyle miejsc obiecał. To źle, że obiecywał rzeczy niemożliwe, a może nawet głupie. Liczba 4500 miejsc powinno od razu paść, w oparciu o wyliczenia. Za zaoszczędzone w ten sposób środki należy stworzyć dobre zaplecze sportowe w Zawadzie. Aż się prosi wyremontować ten obiekt. Stadion przy Kilińskiego i ośrodek sportowy w Zawadzie to inwestycje sprzężone.

Radny Kądziołka i inni pisowscy działacze zdają się kierować tym, aby możliwie szkodzić PLH, im gorzej, tym lepiej. A gdyba tak PLH w kampanii obiecał stadion na 20 tys. miejsc, to radny Kądziołka domagałby się teraz budowy takiego stadionu? Inna rzecz, że rada miasta jest po to aby „radzić” i optymalizować.

Tempo budowy

Idzie opornie. Przyczyną pośrednią jest duże zainteresowanie firm startujących firm do budowy. Bezpośrednią przyczyną jest jednak anulowanie przetargu. Miasto przygotowało dokumentację przetargową, ogłosiło przetarg, wpłynęły oferty, ogłoszono wyniki. Okazało się, że przegrani w przetargu protestowali i protesty zostały dwukrotnie uznane. W końcu anulowano przetarg.

Należy zadać pytanie, czy urzędnicy nie powinni dokładniej sczytywać i oceniać wpływające oferty. Biuro prawne magistratu nie zaprezentowało swojej fachowości, a to powoduje opóźnienia niestety. Na pocieszenie należy dodać, że kolejny przetarg wpłynie zapewne na obniżenie składanych ofert, a one mogą spaść poniżej 50 mln. A może jednak należało wcześniej rozpocząć procedurę przetargową?

Czy nie należało rozpisać przetarg już w 2019 roku? Wybrano wygodną formułę zaprojektuj-wybuduj, wystarczyło tylko rozsądnie określić pojemność stadionu i rozpisać przetarg. Dlaczego zwlekano z ogłoszeniem przetargu ponad rok? Przecież w kampanii PLH zapewniał, że budowa stadionu na 8000 to pestka, łatwizna.

Czekamy na rozpoczęcie budowy, ale tutaj raz jeszcze warto przypomnieć, jak kandydat Handzel mówił o kompetencjach ekipy Nowaka, gdy im się noga pośliznęła przy przetargu. Wtedy anulowano przetarg, bo oferta przekraczała o 10 mln założoną kwotę, bodaj 50 mln. Przetarg był dla stadionu bodaj 8000 tys. miejsc. Wpłynęła chyba jedna oferta. Po anulowaniu przetargu prezydent Nowak został napiętnowany przez drużynę kandydata Handzla etykietą nieudacznika. Jak to zła karma wraca?

Należy pamiętać, że stadion znajduje się koło naszej pięknej rzeki Kamienica, co może także wpływać na problemy związany z przepisami przeciwpowodziowymi. Miejmy nadzieję, że nie wpłynie i sprawę już zbadano i nie ma zagrożenia.

Estetyka stadionu

Tutaj jest pewna asymetria. Prezydent Nowak przedstawił wizualizację stadionu na 8000 tys., która robiła wrażenie designem. Był rozmach, ale trzeba przyznać, że futurystyczna estetyka była magnetyczna. Gdyby zbudowano taki stadion, byłby to najładniejszy budynek w mieście, oczywiście nie uwzględniając ratusza. Podniesiono wysoko estetyczną poprzeczkę. Ofiarą tego poziomu padł projekt przedstawiony przez PLH.

Wizualizacja, którą przedstawił Prezydent Handzel jest skromnym cieniem tej z 2018 roku. Od razu pojawiły się złośliwe określenia, że to stodoła, wiata, itp. Trzeba przypomnieć, że przetarg prowadzony jest w trybie: zaprojektuj i wybuduj. Projekt zatem dopiero powstanie. Miejmy nadzieję, że powstanie stylowy, kameralny stadion, który nie będzie miał futurystycznego rozmachu, ale będzie adekwatny. Małe może być piękne! Poczekajmy na finalny projekt.

Ostatnią kwestią jest finansowanie budowy stadionu. Miasto buduje za swoje środki,  ściślej na kredyt, który trzeba będzie spłacić środkami własnymi. Czy nie można było uzyskać dofinansowania ze środków publicznych? Budowa stadionów w Sosnowcu, Szczecinie i białej Podlaskiej otrzymała takie finansowanie. Czy w ogóle miasto próbowało pozyskać finansowanie? Czy złożono aplikację?

Sprawa sprawności w pozyskiwaniu środków zewnętrznych to słabość nie tylko tej ekipy, ale wszystkich ekip rządzących miastem. Zbudowano z finansowaniem zewnętrznym przeskalowany i przerośnięty wodociąg. Ale to już jest inna sprawa.

Jest jeszcze problem kosztów budowy stadionu. Pytanie czy wybrano właściwą formułę. Prowokacyjnie zaprezentujemy inną formułę niż wybraną przez ratusz. Taką metodę sprytną i gospodarską.

Załóżmy, że ogłaszamy 4 przetargi. Pierwszy na gustowny projekt stadionu i otoczenia. Drugi na stworzenie murawy stadionu. Trzeci na wybudowanie trybun. Czwarty na urządzanie otoczenia stadionu. Zakładamy, że mogą to wykonywać 4 niezależne firmy wyłonione w przetargach.

Oszacujemy koszt tych 4 przetargów. Projekt maksymalnie 200 tys. Murawa kosztuje na rynku około 1,5 mm euro, więc załóżmy koszt 10 mln. Trybuny 15 mln. Otoczenie stadionu 5 mln. Wychodzi jakieś 30 mln. Załóżmy, że czegoś nie doszacowaliśmy, to zaokrąglamy koszt całkowity do 35 mln zł. Zaoszczędzone środki przerzucamy na rewitalizację obiektów sportowych w Zawadzie. Przeliczając to na lodowiska, to za 15 mln mamy 3 wypasione lodowiska.

Gdyby nasze amatorskie szacowanie było poprawne i koszt stadionu wynosiłoby 35 mln zł, to teraz rozumiemy dlaczego startujące firmy tak walczą o wygraną w przetargu. Kto go wygra, to tak zapewne podzieli robotę i koszty. Jeżeli przetarg rozstrzygnie się za 50 mln, to marża na tej robocie to całe 15 mln, 30%, to bardzo dużo. Warto się bić, zgłaszać protesty.

To tyle odnośnie sprawy stadionu Sandecji. Może takie przedstawianie sprawy rozjaśni temat i wniesie trochę niezależnego racjonalizmu.

INICJATYWA NOWOSĄDECKA

Poprzednie części:

Fotoelektrownia – http://prze-sacz.pl/czy-prezydent-handzel-moze-zbudowac-fotoelektrownie/

Walka ze smogiem – http://prze-sacz.pl/smog-w-polsce-smog-w-saczu/

Część o starówce – http://prze-sacz.pl/pomozmy-prezydentowi-handzlowi-starowka/

Część o seniorach i seniorkach – http://prze-sacz.pl/pomozmy-prezydentowi-handzlowi-seniorzy/

Część o zdrowiu http://prze-sacz.pl/pomozmy-prezydentowi-handzlowi-zdrowie/

Część o ratuszu – http://prze-sacz.pl/sprawa-nowego-ratusza-w-saczu/

Część o edukacji – http://prze-sacz.pl/pomozmy-prezydentowi-handzlowi-edukacja/

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x