Na ostatniej sesji rady miasta podjęto decyzję o budowie nowego ratusza w mieście. Jego lokalizacja nie jest jeszcze oczywista. Miała być pierwotnie na ulicy Kilińskiego, ale coś chyba nie pasuje, bo PLH zaproponował dwie inne lokalizacje, bodaj na Limanowskiego i Piłsudskiego.

Nie będziemy się wdawać teraz w analizę tych lokalizacji, bo ta na ulicy Kilińskiego wydaje się jednak najlepsza, ponieważ parking będzie wspólny dla ratusza i stadionu. Ale nie jest łatwo budować cokolwiek w pobliżu rzeki, bo zezwolenia nie łatwo wydaje Zarząd Gospodarki Wodnej. Wiadomo, będzie powódź i zaleje przybytek, wina spadnie na kogoś, prokurator będzie bezlitosny. Oby nowy stadion pobudowali…

Dla jasności, to także powinniśmy ten nowy ratusz nazywać inaczej. To w istocie jest biurowiec. Nazwa „ratusz” nobilituje jednak, bo kojarzy się z obecnym, pięknym ratuszem. Biurowiec nie będzie nigdy ratuszem, będzie tylko biurowcem.

Chcemy zadać inne pytanie: czy ten nowy ratusz-biurowiec jest naprawdę potrzebny?

Podniesiemy na początek dwa zagadnienia, a w sumie trzy. PLH odziedziczył po prezydencie Nowaku 440 pracowników ratusza. To bardzo dużo, uwzględniwszy, że prezydent Nowak obejmował urząd z 240 pracownikami. W ciągu 12 lat zatrudnił 200 osób. To bardzo dużo. Co takiego w mieście się zmieniło? Co takiego wymagało wzrostu zatrudnienia?

Ale znamy definicję rozwoju biurokracji, zwaną prawem Parkinsona. Mówi ona, że  jeżeli pracownik ma określony czas na wykonanie danego zadania, zadanie to zostanie wykonane w możliwie najpóźniejszym terminie. W praktyce implikuje to żywiołowy wzrost liczby urzędników, niezwiązany z ilością i rodzajem pracy do wykonania.

Parkinson w oryginale zaproponował takie brzmienie tego prawa:

Praca rozszerza się tak, aby wypełnić czas dostępny na jej ukończenie.

Przygnębiająco brzmi to prawo. Dodać należy jeszcze do tego nepotyzm i wychodzi mieszanka wybuchowa. Etatyzm i nepotyzm to częsta mieszanina w polskiej przestrzeni samorządowej. To zjawisko nie mogło ominąć Nowego Sącza. Walka z tym syndromem jest trudna i wymaga wiele wysiłku czy nawet heroizmu.

W tym kontekście trzeba przemyśleć kadencyjność w samorządach, ponieważ wraz z wydłużaniem rządów jednej osoby, partii wszystko się multiplikuje. Krótko mówiąc, powinny być maksymalnie dwie 4-letnie kadencje, jak w przypadku prezydentów USA.

PLH objął rządy w mieście i nie dokonał przeglądu administracji. Wymienił dyrektorów, przeprowadził audyty w spółkach komunalnych, które niewiele wykazały, będąc raczej wydarzeniem politycznym.

Szczegółowe audyty byłyby konieczne w poszczególnych wydziałach magistratu, przegląd i ocenę każdego stanowiska, wartościowanie ich, a potem optymalizacja, która wiąże się z likwidacją, bądź łączeniem stanowisk. Tak się nie stało, przynajmniej PLH nie informował o tym mieszkańców.

Załóżmy jednak, że PLH przeprowadza audyt i okazuje się, że 100 stanowisk jest niepotrzebnych. Bez zbędnej ostrożności należy założyć, że co najmniej 100. Jak się to ma do potrzeby budowy nowego ratusza? Te sprawy są powiązane zasadniczo ze sobą.

Inna rzecz, że 100 stanowisk w ratuszu to koszt roczny około 6 mln, za jedną kadencję 30 mln. Ale w skali całego budżetu rocznego miasta to tylko 1%, może dlatego nie przywiązuje się do etatyzmu właściwej uwagi. Nie będziemy analizować przyczyn kulturowych etatyzmu wynikających z osławionej folwarcznej genezy. Nepotyzm ma zdecydowanie banalne przyczyny i nie wymaga analizowania.

Druga sprawa, to wydarzył się na świecie COVID, który zmienił znacznie dotychczasowy paradygmat pracy. Tak, chodzi o tzw. home office. Wielkie korporacje i mniejsze firmy zasmakowały w tej formule pracy, ponieważ obniżają przez to koszty. Wynajęcie nieruchomości tanieje, często stoją puste. Do Nowego Sącza, do ratusza, jakby te zmiany nie dotarły. Dlaczego? Ponieważ nasza chata z kraja? Przyzwyczajenia są największym wrogiem konstruktywnych zmian.

A gdyby tak przyjrzeć się stanowiskom pracy w ratuszu i w tryb home office przerzucić kolejne 100 osób, to powrócimy do 2006 roku, kiedy to pracowało w ratuszu 240 osób stacjonarnie.

Takie założenia są wielce prawdopodobne. Czy przy nadal potrzebujemy budować nowy ratusz? Zwłaszcza teraz, w tych ciężkich czasach dla samorządu. Owszem, budowanie nie zaszkodzi, ale czy jest konieczne?

Dlaczego nie przeprowadzono takiego audytu struktur ratusza (spółek komunalnych także)? Po 12 latach poprzednika, niezależnie, kto byłby poprzednikiem, należy dokonać gruntownego przeglądu struktur, a nie tylko wymieniać dyrektorów. Trzeba zaryzykować odpowiedź: nie było takiej woli, aby przeprowadzać takie audyty i reformy. Taką decyzję podjął PLH. Szkoda.

Dodatkowo, to nie wiadomo ile ten ratusz będzie kosztował, padały różne wyceny, że to 3 tys. za metr, eksperci mówią, że to kwota zaniżona. PLH na pytanie dlaczego miasto bierze kredyt na 144 mln odpowiada, że w tej kwocie jest „zapas”. Stadion ma kosztować 50 mln, parking 10 mln, koszty zarządzania inwestycjami to także jakaś kwota, ale nie taka duża zapewne. Ile będzie kosztował nowy ratusz na 10 tys. metrów? 50, 70 mln?

2 lata temu na sesji rady miasta stanął temat kupna działki pod ratusz za 21 milionów złotych. Akurat na tyle samo teraz wyceniono Miasteczko Multimedialne. Ono ma 16 tys. metrów, w 3 częściach. Czy to nie jest właśnie alternatywa? Jeżeli ma już powstawać nowy ratusz.

Dlaczego MM się nie nadaje na ratusz? Słyszymy z ratusza i samego PLH różne wyjaśnienia. Był pierwszy powód, że żal sprzętu, który nie będzie wykorzystany. Właśnie ten sprzęt wyprzedaje pan syndyk. Ale co to za argument, że żal sprzętu? Cała inwestycja MM upadła z hukiem, a PLH żałuje sprzętu… Przypomina się powiedzenie o płonącym lesie i ogródku z różami.

PLH podał także drugi powód, że brakuje odpowiedniego wyjazdu, że nie ma lewo czy prawo skrętu i będzie o 15.30 korek. Panie Prezydencie, ten argument brzmi niepoważnie, więcej: brzmi śmiesznie. Przykro, ale trzeba to wyraźnie powiedzieć.

Trzeci powód brzmi pozornie lepiej, podobno koszt przeróbek budynku będzie bardzo wysoki. Prosimy podać kwotę, niech padnie cyfra i jak i kto to wyliczył. PLH to ekonomista, więc rozmawiajmy o liczbach, kosztach, a nie na poziomie „za mało”, „za dużo”. Analizy porównawcze to właściwa metodologia.

Sądeczanie patrzą na MM, na to gigantyczne marnotrawstwo i nie rozumieją dlaczego MM nie można wykorzystać. Miało być pięknie. Rodzina Pawłowskich realizowała miraż. Chcieli dobrze, ale inwestycja miała grzech pierworodny, takie inwestycje nie udadzą się w małym mieście, bez zaplecza. Takie inwestycje byłaby odpowiednie np. w Łodzi z Państwową Wyższą Szkołą Filmową.

W 2006 roku prezydent Wiktor, przekazując władzę nad miastem prezydentowi elektowi Nowakowi, powiedział w mowie pożegnalnej w sali ratusza:

Znacząca była rola naszego samorządu w rozwiązywaniu problemów regionalnych, jak chociażby (…) utworzenie strefy przemysłowej z budową (z inicjatywy WSB) Miasteczka Multimedialnego.

Tak, kiedyś MM było osiągnięciem, remedium dla problemów regionalnych, a dzisiaj to powód do wstydu, wyparcia i przemilczenia. Ciekawe, czy prezydent Wiktor powtórzyłby to zdanie i ową „znaczącą rolą”. Sukces ma wielu ojców, choćby pozorny sukces.

MM miała kolejne nieszczęście, było źle zarządzane i stało się miejscem licznych nadużyć, chciano się wzbogacić na samym budowaniu. Ale nie wracajmy do tego, podkreślmy to, nie analizujmy, kto tam był i co zrobił. Dzisiaj właścicielem jest Rząd RP i jego agendy, chcą się tego pozbyć, bo to koszt utrzymania i jałowy bieg.

Gdyby ten budynek można kupić za 18-21 mln jako czysty prawnie i go wykorzystać dla dobra miasta i całego regionu, to jest to dużą sprawa. Nie do końca podobno wyjaśnione są roszczenia PARP, ale o tym PLH nie mówił, więc może ich nie ma. Gdyby były roszczenia, to wtedy istnieje realna przeszkoda. Ta sprawa jest do zbadania. Ale jeżeli są roszczenia, to PARP może odstąpić od tych roszczeń ze względu na wyższe cele publiczne. Można to wyprostować, załatwić, wywalczyć. Ilu posłów PiS pochodzi z Sądecczyzny?

Dla Sądeczan MM jest obecnie pomnikiem marnotrawstwa i wina spada pośrednio na wszystkich mieszkańców, na posłów także. Tak to bywa z rachunkiem odpowiedzialności, że nie dotyka tylko bezpośrednio winnych. Nawet przejeżdżając obok MM absorbuje się kwant wstydu.

MM boli wszystkich, powinno boleć także PLH, a jego boli go marnotrawstwo sprzętu, ale powinno boleć całość inwestycji.

Choćby w tym kontekście nie powinna być realizowana inwestycja nowego ratusza.

Jest też drugi znaczący wątek. PWSZ buduje Instytut Ekonomiczny za 26,5 mln. Dlaczego nie wykorzystuje się MM? Kto dał pieniądze do PWSZ na ten instytut? Jak można było nie uwzględnić MM jako lokalizacji tego instytutu? Kolejna zaskakująca decyzja. Chyba pisowcy brali w tym udział. MM jest ponad podziałami i afiliacjami politycznymi. To wszystko pachnie skandalem.

Do nonszalancji z pomysłem powstania MM, dodać należy liczne grzechy związane z budową MM, a teraz należy dodać grzech trzeci: braku koncepcji na zagospodarowanie MM. Pomysł mógłby, chociaż w części, zmazać poprzednie winy.

PLH w 2018 mówił o wykorzystaniu MM dla celów edukacyjnych. Dlaczego teraz zmienił zdanie? Tak, cele edukacyjne i nowy ratusz. 16 tys. metrów to bardzo dużo, można jeszcze firmom wynajmować i zarabiaćobniżać koszty utrzymania ratusza w MM.

PLH nie powiniennie może tak sobie budować nowego ratusza-biurowca nie wyjaśniając mieszkańcom, dlaczego ratusz nie może być umiejscowiony w MM. Nie może podawać niepoważnych powodów.

Radni popełnili błąd głosując za budową nowego ratusza. Jeszcze to można zmienić i naprawić ten błąd. No chyba, że jest jakaś inna poważna przeszkoda, o której się nie mówi (roszczenia PARP).

Niestety pisowscy radni nie potrafili właściwie wyprowadzić argumentów przeciw budowaniu, łącznie z radną Mularczyk, która głosowała przeciw. No cóż, nie pierwszy raz tak się dzieje. Kompetencje nie idą w parze z pełnionymi funkcjami.

Teraz wygląda to tak, jakby wszyscy interesariusze wstrzymywali się od przejmowania MM, bo ktoś chce ten budynek kupić za półdarmo i nie wolno mu w tym przedsięwzięciu przeszkadzać. Tak to niestety wygląda, ale trudno w to uwierzyć.

P.S.

Jak już PLH chce coś koniecznie budować, to może niech odbuduje Zamek Królewski, ta inwestycja wpłynęłaby na rewitalizację pustoszejącej starówki.

 

Inicjatywa Nowosądecka

 

3 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mark
Mark
2 miesięcy temu

Czas zrobi swoje i MM pójdzie w prywatne rączki (za bezcen) kolejnego sądeckiego „oligarchy” – PRZYPOMNICIE SOBIE MOJE ZDANIE NIEBAWEM !!!!

Mateusz
4 miesięcy temu

Proszę o kontakt z Autorem artykułu,

prze-sacz
Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Proszę pisać na przesacz@gmail.com

Roket
Roket
4 miesięcy temu

Handzel precz.

Waldek
Waldek
4 miesięcy temu

MM jest bez sensu ze wzgledu na lokalizację, to może od razu przenieśmy ratusz do starego Sącza albo do Brzeska.

Kuroń
Kuroń
4 miesięcy temu

Chyba piszący tekst ma jakiś osobisty interes związany z miasteczkiem multimedialnym, że tak na siłę chce wykorzystać Państwową własność. Niech Państwo odda za darmo, to będzie można przemyśleć sprawę.

prze-sacz
Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Kuroń

Ale to właśnie nie jest aktualnie państwowa własność, choć wybudowana za dofinansowanie z budżetu. Wiele osób chce po prostu, by to się na coś przydało, a nie zostało zmarnotrawione.

7
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x