Nie wszyscy umieją cierpliwie znosić czas wyczekiwania na kluczowe wydarzenia, które mogą zaważyć, zmienić rzeczywistość. Tak oczekiwano na XXXVII sesję rady, bo ona jest najważniejsza sesją w roku. Na niej uchwalany jest budżet na rok następny – na 2021 rok.

Z jednej strony ważny jest kształt budżetu, jego struktura, a z drugiej strony kluczowe jest to, czy budżet zostanie w ogóle uchwalony. Na tej sesji wszystko się rozstrzygnęło. Ta relacja z sesji wszystko wyjaśni.

Wydarzenia na sesji pęczniały wprost od nieznośnego nadmiaru znaczenia. Ale nadmiar sam się unieważnia, dochodzi do samoistnej korekty. Tak też się stało po sesji rady miasta Nowego Sącza.

Mnożyły się pytania: jak zagłosuje radny Głuc? Czy RIO w Krakowie będzie układać budżet przejściowy na 2021? Jeżeli tak się stanie, to radni PiS będą mieli przemożny wpływ na ten przejściowy budżet, bo wiemy kto kontroluje RIO w Krakowie. Jeżeli upadnie budżet PLH, to radni PiS przejmą część władzy w Nowym Sączu. Ale co się wtedy stanie z ważnymi inwestycjami, stadionem, nowym ratuszem, itd.? Budżet przejściowy wyklucza duże inwestycje, ale czy na pewno?

Nie trzymajmy czytelników w zbędnym napięciu. Budżet na rok 2021 został uchwalony większością 12 głosów, wniesiono kilka korekt i to właśnie było kluczowe. Korekty radnej Cabały…

Wydarzenia na sesji miały zaskakujący przebieg, a czasami paradoksalny. Warto to szczegółowo prześledzić, a w zasadzie przeżuć i strawić liczne fragmenty tej sesji rady. Na procesie trawienia skończymy jednak i nie będziemy wchodzić w dalsze etapy…

Oczywiście, radni PiS zarzucili centralnie projektowi budżetu brak wymiaru strategicznego i defensywę. Może to i nawet racja. Ale werbalizując ten zarzut natychmiast unieważnili go, ponieważ zasugerowali, że w poprzednich latach, gdy miastem rządził PiS budżety posiadały wymiar strategiczny. Ręce opadają. Można zatem sformułować poprawny zarzut, a potem samobójczo go podważyć poprzez opowiadanie bajek.

Inna sprawą, znacznie poważniejszą, jest problemat, czy nie mamy do czynienia z atrofią myślenia strategicznego, nie tylko w Nowym Sączu, ale także w całej Polsce, w Europie, na świecie? To wynika z immanentnej cechy demokracji, która projektuje taki horyzont działań, który wynika z daty kolejnych wyborów. Takie myślenie nasiliło się jeszcze w XXI wieku.

PLH myśli o kolejnej kadencji i podejmuje takie działania, które mogą mu dać kolejną elekcję. Nie podejmuje zatem ryzykownych działań strategicznych. Koncertuje się na operacji i taktyce wynikającej z kalendarza wyborczego. Nie on jedyny tak robi, to powszechna praktyka.

Paradoksalnie, prezydent Nowak nie musiał tak robić, ponieważ miał prawo uważać, że wygraną ma w kieszeni, bo Sącz posiada pisowski genom. No ale on się także nie koncentrował na działaniach strategicznych, przez 12 lat, a to szmat czasu. Wybudowany most jest jak listek figowy.

Możemy zatem mówić o lepszym bądź gorszym administrowaniu miastem. Posiadanie strategii wymaga dużego namysłu, zbudowania wizji i pomysłu na miasto. Wymaga także odwagi i zarzucenie wyborczego kunktatorstwa. To nie jest łatwe. A kto powiedział, że rządzenie miastem jest łatwe?

Nie będziemy oceniać teraz PLH i jego poprzedników, ponieważ relacjonujemy sesję rady.

Na początku sesji PLH wygłosił płomienną mowę, w której przedstawił plan różnych inwestycji. Trzeba przyznać, że budżet 2021 przewiduje sporo inwestycji infrastrukturalnych. Ale są to w zasadzie wyłącznie inwestycje infrastrukturalne, tzw. miękkich działań brak, a takich działań o wymiarze strategicznym zupełnie nie ma w tym budżecie.

PLH remontuje i buduje, na tym postanowił się koncentrować. Karta Sądeczanina jest projektem miękkim, który jednak sprowadza się do darmowych parkingów i przejazdów autobusami. To taka zmutowana wersja 500+.

PLH postawił na infrastrukturę. To dobrze, ale szkoda, że tylko na infrastrukturę.

Po wstąpieniu PLH, radna Cabała swoim wnioskiem próbowała zablokować możliwość zarządzania przedsięwzięciami z WPF przez PLH, zaciągania zobowiązań bez zgody rady, mimo, że wydatki są w WPF, czyli w planie wieloletnim wydatków, które zostały zatwierdzone przez radę wcześniej.

W zasadzie PLH musi prosić radę o zgodę niemal o wszystko. Będą zatwierdzać wydatki na każdą inwestycję z WPF. Trochę więcej roboty, więcej sesji, ale tragedia się nie stała. Uchwalono tą małostkową poprawkę. To miało jednak swój cel, o czym później.

To mogło oznaczać, że rada uchwali budżet. Tak też się stało.

Radna Cabała zgłosiła w sumie kilka poprawek, 3 kluczowe: 1) skasowanie (zawieszenie) 4,1 mln dla MPK, 2) skasowanie budowy lodowiska za 4 mln i 3) usunięcie (zawieszenie) 300 tys. na promocję miasta. To razem daje około 1% budżetu miasta. Niedużo. W zasadzie to skasowano tylko kryte lodowisko.

Klub PiS zaproponował rozpoczęcie szeregu remontów dróg i chodników i dopłaty do wody. Radni PiS zaatakowali PLH na polu, gdzie czuje się najlepiej. Zaproponowali zlikwidowanie projektu budowy lodowiska i przeznaczenie środków na remonty dróg i budowę chodników.

To jest sprytne posuniecie, bo tym samym jakby zarzucali, że PLH za mało remontuje dróg. A na tym odcinku jest zauważalna aktywność PLH. Ale czy powinno być budowane kryte lodowisko? To dobre pytanie. W końcu można na łyżwach jeździć na  o wiele tańszym lodowisku niekrytym, albo pojechać do Chełmca, to niedaleko, 10 minut samochodem.

Najciekawsze jest to, że w zasadzie żadna z tych pozycji nie zostanie zrealizowana w 2021, ponieważ nie ma odpowiedniej dokumentacji inwestycyjnych, więc są to pozycje martwe w 2021. Wyraźnie o tym powiedział prezydent Bochenek, ale radna Cabała i reszta pisowców to zignorowała. A może część z tych inwestycji idzie zrealizować w 2021, tylko do przygotowania dokumentacji należy zabrać się już od stycznia 2021. Ciekawe jak to ostatecznie wyjdzie.

Uchwalono te poprawki wraz z resztą budżetu głosami radnych PiS i przystawki WNS. PLH musi realizować te pozycje, mimo że te inwestycje są nierealizowalne, ale to wyprowadzi ciąg dalszy, czyli krytykę PLH za niezrealizowanie budżetu w tych właśnie pozycjach. Gromy spadną na PLH w drugiej połowie roku, że nie realizuje budżetu. Niewielu będzie pamiętać o okolicznościach wprowadzania poprawek. Show must go on.

Pojawią się oszczędności, które radni z PiS przekażą na dopłaty do MPK, które zapowiedzieli, gdy odebrali 4,1 mln MPK, dadzą potrzebne fundusze, ale później i ich głosami. Nie zaryzykują przecież załamanie się Karty i skasowania darmowych przejazdów. Politycznie i wyborczo ważne jest kto daje. Nie daje PLH, a dają radni PiS. To w sumie prosty zabieg. Ale czy ludzie uwierzą?

Podobnie stanie się pieniędzmi na promocję miasta. Radni PiS każdorazowo będą zatwierdzać poszczególne pozycje, a przy okazji będą ogłaszać, że oni dają te pieniądze. To także sprytne, chociaż ewidentnie małostkowe i złośliwe. Ale radni PiS nie mogą znieść tego, że PLH sprawnie prowadzi politykę informacyjną, którą oni nie umieli prowadzić w przeszłości. To ich bardzo boli.

Mocne wystąpienie i prezentację miał radny Kądziołka. Zauważył, że w planie budżetu nie ma dopłat do wody. Czyżby dopłaty do wody miały wymiar strategiczny dla rozwoju miasta? Tak, jeśli wychodzimy z założenia, że woda to życie, a ono przecież ma charakter strategiczny. To ciekawy przykład tzw. rozłącznego myślenia, paradoks szeroko objaśniany przez psychologię. Zostawmy to jednak.

Takie to pijarowe szachy rozgrywane są na sesjach rady w Nowym Sączu. Polityka pełną gębą. Tę szarżę poprowadziła radna Cabała, wtórowali jej solidarnie wszyscy radni PiS.

Część sesji prowadził przewodniczący Czernecki. On prowadzi sesję zawsze z komiczną pozą protekcjonalnego profesjonalisty. Ale wychodzi wówczas, jak zawsze, czyli śmiesznie. No i mamy te jego: przejęzyczenia, urocze wpadki, nieprzyjazną uprzejmość, zacięcia, małe złośliwości, kompulsywny wysiłek, szyderstwa, które snują się jak niekończące kalambury i pozy. To wszystko nie rymuje się zupełnie z profesjonalnym podejściem. Powstaje wówczas specyficzny performans o cesze tragifarsy.

Podsumowując, ta ważna sesja okazała się w istocie burzą w szklance wody, ale burza była prawdziwa. Pisowcy w sumie nieźle to rozegrali, zważywszy cele polityczne i wyborcze. Zdawali sobie z tego sprawę i byli wyraźnie dumni z siebie. To zadowolenie okazali na konferencji prasowej po sesji.

Podczas tej, w sumie, groteskowej konferencji znowu nie zawiódł radny Czernecki. Zaprezentował finezję metafory i talenty performera. On wie jak sprawić radość widzom i słuchaczom swoich wystąpień. Dla rozluźnienia poczytajmy na koniec, cytowania dosłowne, kto nie wierzy niech odsłucha…

Falkowa jest pokrzywdzona przez to, że nie ma blokowisk.

Blokowiska to jednak dopust Boży. No bo palić w piecu nie trzeba i można korzystać z wody i dopłat. Ale kolejne przemyślenie radnego tłumaczą więcej.

Co te dzieci z Falkowej zawiniły, że pochodzą z obrzeży, gdzie jest jeszcze uprawiana rola? To nie są role wiejskie, ale uprawiane są.

Ciężkie jest życie na obrzeżach miasta, gdzie bogobojny lud z Falkowej, w pocie czoła, uprawia rolę, taką niewiejską rolę. Dobrze, że nie trzeba płacić PLH pańszczyzny, bo on wszystko pod siebie bierze. I jak prawdziwy książę wraz z paladynami…

Niektórzy chcą budować pałace, jeszcze księżniczki chcieliby mieć do dyspozycji. My mówimy na to nie.

Te księżniczki są jednak intrygujące. Co ten PLH planuje? Czy PLH planuje budować … pałac rozkoszy dla siebie i swoich przybocznych? Czyżby radny Czernecki coś wiedział? W sprawie kortów wygarnął bez ogródek:

Pan prezydent potrzebuje kort dla siebie i swoich kumpli, aby grali w tenisa, bo pokochał nagle tenisa i chciałby mieć zadaszony kort. Tylko nigdy tego nie wynajmiecie, bo będzie zajęte.

Sprawa krytego lodowiska także staje się jasna. PLH na gwiazdkę dostał podobno łyżwy figurowe. No i od razu chce lodowisko budować. Rakietę tenisową dostał na od Mikołaja. A to frant, wszystko pod siebie, prywatyzuje miasto. A radny Czernecki demaskuje, tnie skalpelem prawdy jak chirurg.

Radny Czernecki jest także konstruktywny i chce pomagać, nie chce zostawić mieszkańców i samego  PLH bez pomocy…

Smutne, tym bardziej że mam dużą odpowiedzialność i duży głos doradczy dla pana prezydenta, jako doradcy z doświadczenia; kiepskimi ludźmi się otoczył, nie mają doświadczenia w samorządzie; chce mu użyczyć swojej wiedzy. Nie trzeba pięknie mówić, żeby mieć wiedzę.

A radny Czernecki nie dość, że ma wiedzę, to jeszcze pięknie mówi. Trzeba się tylko wsłuchać. A skromnym nie musi być, to w końcu taka mieszczańska cecha, a na Falkowej snuje się folwarczna epopeja.

To tak na koniec, trochę do śmiechu, sylwestrowo i noworocznie, w konwencji nowosądeckiej szopki.

Wszystkiego najlepszego w 2021 życzy Wasz korespondent z sesji rad miasta Nowego Sącza.

 

Korespondent K.

 

Relacje z poprzednich sesji:

24 listopada 2020

27 października 2020

20 października 2020

15/22 września 2020

15 września 2020

17 sierpnia 2020

3 i 4 lipca 2020 II

3 i 4 lipca 2020 I

2 czerwca 2020

26 maja 2020

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x