30 września 2020 (cz.10)

Niezłe jaja! Koralgol na mojej ulicy! Bochenek stoi sobie z mieszkańcami i blokują wjazd samochodom ze śmieciami. Nagrywają film, puszczają go w sieci. Misio niewybrednie sugeruje, że ja robię interes na śmieciach, że coś ugrywam. Gada, że 100 samochodów dziennie przejeżdża po spokojnej ulicy Zakładników. Niech sobie stoją. Ale tutaj chcą mnie ugryźć. Potem Gieniec gada o jakichś beczkach z chemikaliami, że niby moje. Postraszyłem sądem tupeciarza.

Nie pasuje mi ten temat śmieci na radzie, dlatego się nie wypowiadam, tym bardziej nie atakuje. Nie mogę dać powodu do ataków na mnie, że mam coś wspólnego ze śmieciami. Musze uważać, aby nie dać się powiązać z tematem śmieci.

W Warszawie dużo się dzieje. Kryzys rządowy przełamany. Zbyszek dobrze rozegrał te partię, jego ludzie stanęli za nim. Mateusz w defensywie, ale jest premierem nadal. Prezes musi zejść z piedestału. Ja sobie wszystko obserwuje, wyciągam wnioski, ale to jeszcze nie mój czas. Ale muszę się trzymać Arka i Iwony. Powód jest oczywisty

Arek się pnie. Był na giełdzie ministerialnej, że niby za Zbyszka by wchodził. Nie został ministrem, ale to znaczy, że się liczy. Wprowadza także Iwonę do dużej polityki, bo jak uczestniczą w rocznicach w Krakowie, wchodzą razem na ścisłe zebranie partyjne podczas przesilenia, to znaczy, że Arek jest wysoko w nieformalnych strukturach. Innych posłów z okręgu nie widziałem, a Arka i Iwonę pokazywali.

Muszę bardziej kręcić się wokół Arka i Iwony. Będę więcej chwalił Iwonę, że ma dobre pomysły, że dobrze punktuje Handzla. Do Arka będę częściej dzwonił i przedstawiał swoje pomysły, ale nie będę ich forsował, będę raczej cytował Iwonę i kadził, że dobrze uderzamy w Handzla i jego ludzi. Trzeba tak robić, aby wiedzieli, że jestem ich człowiekiem. To oni mnie wprowadzą do Warszawy, a Witek przecież nie będzie tego blokował. On zresztą nie ma takiej pozycji w partii, jaką ma Arek.

Inwestuje nadal w siebie. Zacząłem czytać życiorys Napoleona, ale ten wczesny, gdy wybijał się z Korsyki do Paryża. Jak skończę to czytać, przechodzę do Juliusza Cezara, jego historia także musi być pouczająca.

3 październik 2020 (cz.11)

Czarnek ma zostać ministrem nauki i edukacji. Człowiek jeszcze 5 lat temu był nauczycielem akademickim, nikt go nie znał. A dzisiaj cała Polska o nim gada, a nawet w Europie cytują. Idzie jak burza, ale także nie pitoli się w tańcu. Gada twardo. Punktuje dewiantów i feministki, lewackie ideologie. Kwik jest na cały kraj. Prezes to chyba lubi, ale także Zbyszek blednie przy Czarnku. Piękna kariera. To jest dla mnie inspiracja.

Czarnek ma habilitację z prawa. Może i ja powinienem o habilitacji pomyśleć? Tylko wcześniej trzeba napisać doktorat. Szkoda, bo to więcej czasu zajmie. A może jest jakichś tryb aby zostać mgr habilitowanym, he, he. No nie, trzeba pisać doktorat. Ale to można sprawnie machnąć w Toruniu. Czarnek ma to wszystko przemyślane, ułożone. Planował się w polityce, wykorzystał koniunkturę, a teraz odcina kupony.

Musze przemyśleć, czy nie powinienem być bardziej wyrazisty światopoglądowo. To się opłaca. Tylko z czym i gdzie wystąpić? Obrona rodziny jest trochę zgrana, to całe LGBT także, tym nie zaskoczę. To musi być coś takiego, że cały Sącz będzie wiedział, a może nawet trafi to dalej. Trzeba ruszać głową. Może te feministki jednak? Na przykład powołać jakichś ruch obrony kobiet przed feminizmem? To byłoby przewrotne nawet. To nieważne, akcja może też być głupia, bo wtedy staje się popularne, ludzie szerują, cytują.

Trzeba by powołać jakieś otwarte stowarzyszenie z dobrą nazwą. Ruch Obrony Kobiet przed feminizmem Michała Kądziołki. Trochę głupio, że facet stoi za kobiecym ruchem. Ale może to właśnie zwróci uwagę publiczną? Może zrobić jakąś otwartą debatę z sądeckimi feministkami? Chyba są takie w Sączu? Na taką debatę zaprosić Iwonę, Cabałową i Jurowicz plus dziewczyny z młodzieżówki. Potem zorganizować zawody lepienia pierogów, tak od jaj, dla prowokacji. Katolickie media może by transmisję zabezpieczyły. To niezły pomysł, tylko trzeba to dopracować.

Dużo teraz gada się o neomarksizmie, kiedyś mocno piętnowano neoliberalizm. A może tutaj coś wymyślić? Ruch Obrony przed neomarksizmem i neoliberalizmem Michała Kądziołki. Tylko pasowałoby coś o tym poczytać wcześniej, aby nie wpaść głupio, że się niewiele wie o tym. Obkuć się można, wykuć na blachę po 10 cytatów i jechać z koksem. Można zapraszać gości specjalnych na takie debaty tematyczne w Sączu. Gdyby tak Jędraszewski przyjechał na pierwszy wykład? Uff, niosłoby się na całą Polskę. Tematy są, tylko trzeba popracować nad szczegółami.

Takie akcje robiłyby też grunt pod nominację prezydencką w Sączu za 3 lata. Na razie po cichu, tak aby Iwona z Arkiem się nie wkurzyli. Ale jak prezes nie wskaże Iwony jako kandydata, to ja jestem wtedy w sam raz. A tedy pojedynek z Handzlem na ubitej ziemi! Jakby Bóg dał wygraną, to jestem osobą numer 1 w Sączu, a potem otwarta droga do Warszawy, a jak mi się spodoba prezydentowanie, to druga kadencja.

Więcej części dziennika:

część 1- 29 maja

część 2 i 3 – 1 i 6 czerwca

część 4 i 5 – 23 i 26 czerwca

część 6 i 7 – 11 i 14 sierpnia

część 8 i 9 – 30 sierpnia i 2 września

Zapiski z dziennika radnego Kądziołki – 30.08 i 2.9. 2020

ZDJĘCIE: Z zapisu transmisji sesji Rady Miasta w Nowym Sączu

*Tekst ma charakter satyryczny i nie jest zapisem prawdziwych wydarzeń

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x